Sierżant Karol Siwik zdjął dziecko z parapetu okna na II piętrze (Fot. KPP Malbork)

Mały chłopiec stał w oknie na piętrze domu, uratował go policjant

Dziewięcioletni chłopiec stał w otwartym oknie na drugim piętrze jednego z budynków przy ul. Konopnickiej na terenie Malborka. Kiedy wiadomość dotarła do służb ratowniczych, na miejsce natychmiast pojechali policjanci i strażacy. Szczęśliwie zdążyli uratować chłopca przed wypadnięciem z okna. Okazało się, że jego mama wyszła na chwilę z mieszkania, synka zaś zamknęła w pokoju, by... nic mu się nie stało.
Piotr
Piesik
13.09.2022 / 12:09

O chłopcu stojącym w oknie powiadomili przechodzący ulicą ludzie. Cała sytuacja wymagała szybkiej orientacji i reakcji ze strony ratowników. Kiedy przybyli na miejsce spostrzegli, że istotnie na parapecie okna stoi dziecko. Strażacy przystąpili do rozkładania tzw. skokochronu. 

Inni błyskawicznie pobiegli na II piętro i bez trudności weszli do mieszkania. Natomiast pokój w którym znajdował się chłopiec był zamknięty na klucz. Sierżant Karol Siwik z malborskiej policji bez wahania wyważył drzwi po czym zdjął dziecko z parapetu okna. Bez żadnego szwanku chłopiec powrócił do opiekunów.

Jak się okazało, mama dziewięciolatka wyszła na kilka minut z mieszkania, natomiast dziecko zamknęła w pokoju na klucz, by nic mu się nie stało. Nie pomyślała, że dziecko samodzielnie otworzy okno i stanie w nim, by wyglądać czy mama już wraca. Zdarzenie skończyło się szczęśliwie, natomiast policjanci apelują o niepozostawianie dzieci bez opieki - one nie zdają sobie sprawy z zagrożenia.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze