Natalia Szroeder zachwyciła w Starym Maneżu

Natalia Szroeder jest najlepszym przykładem artystki, która potrzebowała kilku lat, by znaleźć swój styl. W sobotę, pochodząca z Kaszub artystyka wystąpiła w Starym Maneżu w Gdańsku.
Anna
Gawińska
21.11.2022 / 15:58

Ta trasa to dla mnie ważny moment. Czekałem na niego bardzo długo. Pracuję na to 10 lat i jest to spełnienie marzeń, dlatego dziękuję - mówiła artystka.

Nie ma co się dziwić. Szroeder zaczynała w kaszubskim idolu, by później stać się miłym wokalnym dodatkiem dla Libera. W jednym z wywiadów Kuba Wojewódzki stwierdził że dotąd nie za bardzo było wiadomo, gdzie jest jej miejsce na scenie muzycznej. Wszyscy wiedzieli kim jest, ale nikt nie utożsamiał się z jej twórczością. Popową muzykę i pierwsze miejsca radiowych list przebojów, Szroeder zamieniła na bardziej alternatywny i pełen wrażliwości styl.

"Pogłos" to zdecydowane bardziej melancholijny i pełen refleksji niż energetyczny materiał. Ale nic w tym złego, wręcz przeciwnie. Prócz siły, talentu i scenicznej pewności siebie, Szroeder oddać trzeba też, że ma świetny kontakt ze swoimi fanami. Niech świadczy o tym fakt, że podczas sobotniego koncertu, jeden z utworów zaśpiewała ze swoją fanką,

W set liście znalazła się też piosenka Myslovitz "Długość dźwięku samotności" zadedykowana osobom, które - jak przyznała z rozbrajającą szczerością artystka - przyszły jako osoby towarzyszące i nie znają jej twórczości. 

Natalia Szroeder podczas trasy koncertowej udowadnia swoją wartość, siłę i talent. Ciężka praca i determinacja popłacają, czego "Pogłos" jest doskonałym dowodem.  

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze