Z Arabią Saudyjską znowu zagramy o wszystko

Bezbramkowy remis Polaków z Meksykiem nie jest najgorszym startem biało-czerwonych w mistrzostwach świata, choć bardzo szkoda niewykorzystanego rzutu karnego.
Adam
Mauks
22.11.2022 / 19:47

Takie sytuacje jak Robertowi Lewandowskiemu śnić się będą nocach, ale taki jest futbol. Najlepsi, a więc tacy jak on, nie zawsze wykorzystują idealne okazje do zdobycia gola. Szkoda, tym bardziej, że Meksykanie nie byli rywalem nie do pokonania.

I chociaż - zwłaszcza w pierwszej połowie - byli wyraźnie lepsi od naszych piłkarzy, to nie mieli 100-procentowych okazji do zdobycia gola. Niestety, to rywal narzucił Polakom styl gry. Grał tak jak chciał, atakując to z lewej strony, to z prawej, ale – na szczęście – dla nas nie potrafił wykończyć swoich akcji golem. Grając na warunkach przeciwnika udało się przetrwać pierwszą połowę, ale gra polskich piłkarzy nie napawała optymizmem. Owszem, nasi zagrali podobnie do tego sposobu w jakim pokonali w ostatnim sparingu Chile 1:0, ale Meksyk to jednak nieco lepsza drużyna. Sposobu gry Polaków można się było spodziewać, ale błędów było zaskakująco dużo, a to nie wróży fajerwerków w sobotnim meczu z Arabią Saudyjską.

Może i dobrze, że to raczej rywal po sensacyjnej wygranej z Argentyną 2:1 będzie postrzegany jako faworyt starcia z Polską. A w takich meczach nasi potrafią się na tyle zmotywować, by dobrze zagrać.

Tak czy owak – w myśl nieco sarkastycznej polskiej tradycji - drugi mecz w tych mistrzostwach będzie dla Polaków spotkaniem o wszystko. Trzymajmy kciuki, by trzeci jednak nie był tylko meczem o honor.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze