Sting w Operze Leśnej
Tłumy fanów, ponad dwugodzinny koncert i repertuar pełen największych hitów. Sting w środę, 24 czerwca, wystąpił w Operze Leśnej w Sopocie, pokazując że mimo upływu lat pozostaje jednym z najbardziej charyzmatycznych artystów światowej sceny muzycznej.
Brytyjski artysta wystąpił w kameralnym, trzyosobowym składzie. Ponownie pokazał, że jakość broni się sama - nie potrzeba fajerwerków, multimediów i wszystkiego, co dziś przytłacza na koncertach, często odciągając uwagę od muzyki.
Największe przeboje z kariery Stinga i The Police
Koncert trwał ponad dwie godziny i był przekrojową podróżą przez niemal pięć dekad muzycznej działalności artysty. Publiczność usłyszała zarówno utwory z jego solowej kariery, jak i największe klasyki zespołu The Police.
Nie zabrakło takich przebojów jak „Englishman in New York”, „Fields of Gold”, „Every Breath You Take”, „Message in a Bottle” czy „Roxanne”. Entuzjazm publiczności był wyczuwalny już od pierwszych taktów niemal każdego utworu.
Owacje i wyjątkowa atmosfera w Operze Leśnej
Od pierwszych minut koncertu atmosfera w Operze Leśnej była wyjątkowa. Wypełniony po brzegi amfiteatr reagował żywiołowo zarówno na największe hity, jak i mniej oczywiste pozycje z repertuaru muzyka.
Sting nie potrzebował rozbudowanej scenografii czy efektów specjalnych. Największą siłą występu okazały się same kompozycje, znakomite wykonanie oraz bezpośredni kontakt z publicznością. Artysta wielokrotnie nagradzany był owacjami, a finał koncertu spotkał się z wyjątkowo gorącym przyjęciem.
Napisz komentarz
Komentarze