Beata Poźniak od lat mieszka w Hollywood. Do Gdyni przyjechała na 49. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Poprosiliśmy ją o spojrzenie na polskie kino hollywoodzkim okiem.
W tym samym miejscu, gdzie prezydent Biden wygłosił "State of the Union Address" - kilka godzin później słyszę swoje polskie nazwisko w Kongresie. Oniemiałam - tak pochodząca z Gdańska aktorka Beata Poźniak skomentowała swój wielki sukces w USA, gdzie od lat mieszka i kontynuuje karierę.
W filmie - jak mówi - lubi role ciekawe i niestereotypowe. Tak było w "Melrose Place", w którym zagrała żonę geja, czy w "Kronikach młodego Indiany Jonesa", gdzie wcieliła się w rewolucjonistkę, która usiłuje obalić rząd.
W poniedziałkowy wieczór przed wejściem do Teatru Muzycznego był czerwony dywan. Dywan? Raczej dywanik. Cokolwiek by to było, zwiastowało uroczystość otwarcia 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Wszyscy jesteśmy rozrzuceni po świecie, ale o dziwo - odnajdujemy się. Dzięki miłości do Wilna - mówi Beata Poźniak, amerykańska aktorka pochodząca z Gdańska, ale o wileńskich korzeniach. Najbardziej znana dzięki roli w filmie ośmiokrotnie nominowanym do Oskara “JFK”. Festiwal Wilno w Gdańsku odbędzie się w dniach 2-4 września.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów