Na jubileusz wydałem album. To podróż sentymentalna. Są tu zdjęcia miejsc, których już nikt dziś nie rozpozna. Są zdjęcia ludzi, których już pewnie nie ma. Są sytuacje, które wątpię, aby kiedykolwiek się powtórzyły - mówi dziennikarz i fotoreporter "Zawsze Pomorze", który w tym roku świętuje 25 lat pracy w mediach.
Uczniowie chojnickiego Zespołu Szkół Specjalnych ten dzień zapamiętają na długo. Piękną bryczką przyjechał dziś do nich Święty Mikołaj, a za nim na pace 75-letniego chevroleta dotarło mnóstwo wymarzonych przez nich prezentów. Radości nie było końca.
Tragedia pod Chojnicami! W środę, 18 grudnia podczas domowej interwencji w miejscowości Zielona Chocina w powiecie chojnickim policjant śmiertelnie postrzelił 37-letniego mężczyznę, który wcześniej zranił jednego z funkcjonariuszy.
Sesja budżetowa w Chojnicach odbędzie się w poniedziałek, 16 grudnia. Jednak największe emocje wywołuje temat zupełnie innej uchwały – tej dotyczącej zamiaru sprzedaży przez miasto budynku po banku przy ul. Kościerskiej. Radni opozycji chcieli w piątek, 13 grudnia zorganizować w tej sprawie konferencję prasową w chojnickim ratuszu, ale burmistrz nie wyraził na to zgody.
W Gdańsku, Sopocie i Gdyni wiele się dzieje, ale coraz częściej mamy ochotę wyjechać z Trójmiasta na weekend. A w mniejszych miejscowościach Pomorza też kwitnie życie kulturalne. Pod hasłem „Rusz się z Trójmiasta!” proponujemy wybrane wydarzenia odbywające się poza Trójmiastem.
Pięściarze najlepszego klubu na Pomorzu, czyli Boxing Team Chojnice, w wyjątkowym miejscu podsumowali kończący się rok, a przy okazji stoczyli towarzyski sparing z zawodnikami Wisły Tczew i WKB Wejherowo. Wszystko to działo się bowiem na deskach Chojnickiego Centrum Kultury, gdzie na co dzień grają aktorzy teatralni, śpiewają muzycy i wyświetlane są najnowsze filmy.
Rodzina, bliscy, a także przyjaciele i znajomi pożegnali w sobotę na Cmentarzu Komunalnym w Chojnicach Emanuela Ormana, a dla nich po prostu „Emka”. - Kiedy spojrzymy w niebo i zobaczymy tam podejrzane światło, to pewnie będziesz ty, organizujący tam imprezę, na którą nas jeszcze kiedyś zaprosisz – mówił na cmentarzu brat zmarłego. Emanuel Orman zginął ponad tydzień temu w wypadku samochodowym, do którego doszło niedaleko miejscowości Dobojewo w powiecie człuchowskim. Miał 33 lata.
31 absolwentów szkół ponadpodstawowych zdecydowało się pisać w tym roku maturę z języka kaszubskiego. A najlepiej zrobił to Adam Wiśniewski, który wcale Kaszubą nie jest. Zresztą, podobnie jak dziesięcioro innych zdających. Podczas Dyktanda Kaszubskiego, które w sobotę, 16 listopada odbyło się w Chojnicach, wręczono nagrodę oraz wyróżnienia tym, którzy maturę z tego języka napisali najlepiej. Przyznać trzeba, że nagroda może „skusić” do nauki kaszubskiego i zdawania go na maturze.
Trzeba było nawet wymieniać baterie, by jeden z radnych mógł zagłosować lub zabrać głos, bo prawie siedem godzin trwała dzisiejsza sesja Rady Miejskiej w Chojnicach. Może to z powodu ważnych uchwał, które niosą za sobą podwyżki podatków i opłat dla mieszkańców i przedsiębiorców, a może to już nowa świecka tradycja. Słowne potyczki burmistrza Arseniusza Finstera z radnymi opozycji pewnie mogłyby być jednak nieco krótsze, ale żadna ze stron nie chciała odpuścić w dyskusji postawienia kropki nad „i”.
Za nami XXIII Kaszubskie Dyktando, które tym razem w sobotę, 16 listopada odbyło się w Chojnicach. Prym wśród najmłodszych uczestników wiodły uczennice ze Szkoły Podstawowej w Lisich Jamach, które wygrały w dwóch kategoriach wiekowych. A nagrodę specjalną za estetykę pisania otrzymał Mikołaj Drewczyński z ZS w Skorzewie. nagrodzono też dorosłych i... zawodowców, a więc osoby zajmujące się językiem kaszubskim na co dzień.
Długopisy poszły w ruch. W Chojnicach trwa 23. edycja Kaszubskiego Dyktanda. Przystąpiły do niego nie tylko dzieci, ale i młodzież, a nawet dorośli z całego Pomorza, w tym... senatorka Anna Górska. Po południu odbędzie się kolejna tura dla tych, którzy najlepiej poradzą sobie w pierwszym etapie tych zmagań.
W hangarze Chojnickiego Klubu Żeglarskiego w Charzykowach, schowana nieco w rogu i zasłonięta przez większe jednostki, stoi szara, zniszczona i niczym nie rzucająca się w oczy łódź „Róża”. Nie tylko brak jej koloru, ale nie posiada ona nawet masztu czy steru. Ale dla żeglarzy, nie tylko z Charzyków, jest bezcenna i mimo złego stanu technicznego postanowili ją sprowadzić tu, gdzie pierwszy raz wypłynęła na wodę i gdzie zaczynało się polskie żeglarstwo śródlądowe. Bo „Róża” to dzieło nikogo innego, jak samego Ottona Weilanda, pioniera tego sportu w Polsce.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów