Dzięki czujności i szybkiej reakcji kierowców Gdańskich Autobusów i Tramwajów udało się zapobiec tragedii na ulicach Gdańska. Na ul. Hallera zatrzymali kierowcę toyoty, którego zachowanie wzbudziło ich podejrzenia. Jak się okazało, 48-letni mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Kierowcy zastawili go swoimi autobusami i uniemożliwili ucieczkę.
Czterech kierujących pod wpływem alkoholu, jeden kierowca pod wpływem narkotyków, dwaj prowadzący mimo sądowych zakazów, jeden z fałszywym prawem jazdy - to "plon" tylko jednego, ostatniego weekendu policjantów drogówki na terenie Gdańska. Niechlubnym rekordzistą okazał się obywatel Estonii, który mimo zakazu wjechał rowerem do tunelu pod Martwą Wisłą, a że na domiar złego był nietrzeźwy, otrzymał mandat w wysokości 2600 złotych.
W trakcie świątecznych kontroli drogowych gdańscy policjanci zatrzymali siedmiu kierujących, w tym pięciu pod wpływem alkoholu i jednego pod wpływem narkotyków. Jeden z kierujących miał natomiast dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Jednego z kierowców, obywatela Ukrainy, zatrzymał w trakcie ucieczki z miejsca zdarzenia będący po służbie funkcjonariusz z Gdańska.
Policjanci ruchu drogowego z Gdańska w czasie weekendu zatrzymali pięciu pijanych kierujących. Jeden z nich dodatkowo miał cofnięte uprawnienia i chciał funkcjonariuszom wręczyć łapówkę.
Miał 1,5 promila alkoholu w organiźmie i spowodował kolizję na ul. Gospody w Gdańsku, po której uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci zatrzymali go w Sopocie. Groża mu do 2 lat pozbawienia wolności, kara pieniężna i zakaz prowadzenia pojazdów.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów