56-letni mężczyzna został wezwany do tczewskiej komendy, bo nie zapłacił za zatankowane paliwo. Gdy stawił się w komendzie, oświadczył, że należność w wysokości 100 złotych została już uregulowana. Jednak wykonująca czynności policjantka sprawdziła jego „kartotekę”. Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany i ma do odbycia karę roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności. Listę jego występków powiększył fakt, że przyjechał na stację samochodem, mimo obowiązującego go sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów