Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa umorzyła śledztwo prowadzone w sprawie zeszłorocznego wielkiego pożaru hali magazynowej w Nowym Porcie, stanowiącego własność Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Prawodopodobną przyczyną pożaru było uderzenie pioruna. Postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne.
Ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni magazynowej objął pożar, który wybuchł w portowej hali w Gdańsku 14 lipca, a którego gaszenie trwało przez niemal 100 godzin. Dwa tygodnie później wciąż nie udało się wycenić spowodowanych przez ogień strat, aby ustalić przyczyny katastrofy, potrzebne są nowe oględziny. Śledczy planują również analizę wielu dokumentów.
W wyniku największego od wielu lat pożaru, który nadal nie został ugaszony, prewencyjnie zamknięte zostały wszystkie kąpieliska w pasie nadmorskim od Portu w stronę Jelitkowa oraz wszystkie kąpieliska w Sopocie. Mieszkańcy Gdańska otrzymali też alerty RCB. Na których plażach dokładnie zabroniona jest kąpiel?
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego włączyła się w wyjaśnianie przyczyn ogromnego pożaru portowej hali w Gdańsku, który wybuchł w niedzielne popołudnie 14 lipca. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Siemoniak, w rozmowie z mediami, nie wykluczył, że ogień był skutkiem przeprowadzonego aktu dywersji i potwierdził, że polskie służby miały informacje o planach działań tego typu.
Do groźnego pożaru hali magazynowej na terenie portu w Gdańsku doszło niedzielnym popołudniem. Nad portem unoszą się kłęby gęstego dymu, który może być szkodliwy - pierwsze doniesienia mówią, że płonie hala wypełniona materiałami z tworzyw sztucznych, prawdopodobnie to zabawki. Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego wysłało do mieszkańców wiadomości z zaleceniem, by do czasu opanowania ognia zamknąć okna.
Pożar wybuchł w poniedziałek nad ranem w jednej z ładowni liberyjskiego statku "Konstantinos" zacumowanego przy Nabrzeżu Przemysłowym w Gdańsku. Zapalił się złom, w którym prawdopodobnie znajdowały się odpadki z tworzyw sztucznych i gumy, stąd pojawienie się ognia. Strażacy sprawnie przystąpili do akcji, płonący złom jest wyładowywany i przelewany wodą. Nikt nie doznał obrażeń.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów