Silny wiatr daje się we znaki mieszkańcom Pomorza. W Poniedziałek Wielkanocny strażacy interweniowali już ponad 160 razy w związku ze skutkami niebezpiecznej pogody. Najwięcej zdarzeń odnotowano w powiatach słupskim, wejherowskim, puckim i bytowskim. Do groźnych sytuacji doszło m.in. w Bieszkowicach oraz w Korzybiu.
Z siłą nawet 90 kilometrów na godzinę w porywach, a stale 45-50 km/h wieje w sobotę, 3 lutego na Pomorzu. Szczególnie niebezpiecznie może być w północnej części województwa. Gdański Ogród Zoologiczny, ze względu na pogodę, pozostaje zamknięty, a strażacy wyjazdy do „pogodowych” interwencji liczą w dziesiątkach.
Silny wiatr, który od kilku dni nawiedza Pomorze pozbawił prądu prawie 10 tys. odbiorców. Strażacy z całego regionu interweniowali ponad 500 razy! Na szczęście nikt nie został ranny. Pogoda krzyżowała też plany podróżnych, bo opóźnienia notowały pociągi i samoloty na gdańskim lotnisku.
Silny wiatr przechodzący nad Pomorzem, któremu towarzyszyły chwilami silne opady deszczu, przysporzył sporo zajęcia strażakom w kilku powiatach, zwłaszcza wejherowskim, puckim oraz w Gdyni. Najczęściej usuwali połamane drzewa i konary, interweniowali na zalanych posesjach.
Pogoda, w porównaniu z innymi regionami kraju, w weekend, 5-6 sierpnia była łaskawa dla mieszkańców Pomorza. Oczywiście, to i tak żadna pociecha dla wypoczywających w tym czasie nad morzem, bo z kąpieli oraz opalania i tak były nici. Na szczęście jednak, nie doszło w ostatnich godzinach do powodzi oraz innych tragicznych zdarzeń. Mieszkańcy i turyści, zwłaszcza w Gdańsku i okolicach, muszą jednak nadal mieć się na baczności. Wiać i padać będzie jeszcze do wtorku, 8 sierpnia.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów