Mystic Festival wchodzi do europejskiej ekstraklasy. Faith No More pierwszym headlinerem

Ogłoszenie Faith No More jako pierwszego headlinera przyszłorocznej edycji Mystic Festival momentalnie przesunęło gdańską imprezę do pierwszej ligi europejskich letnich festiwali. Jednocześnie to potwierdzenie zapowiedzi organizatorów, że impreza chce się rozwijać. Ale też ta informacja podzieliła uczestników jak chyba żadna wcześniejsza.
Mystic Festival wchodzi do europejskiej ekstraklasy. Faith No More pierwszym headlinerem
Faith No More zostali pierwszym headlinerem Mystic Festival 2027.

Autor: materiały prasowe

Wielki powrót do Trójmiasta

Faith No More wraca do Trójmiasta po 13 latach przerwy. Wcześniej nad morzem można było zobaczyć zespół dwukrotnie na Open’erze - w 2009 i 2014 roku, kiedy dali fenomenalne koncerty. Nie inaczej zapewne będzie i tym razem, ponieważ Mike Patton i spółka to sceniczne potwory, które doskonale wiedzą jak grać na największych wydarzeniach.

Kiedy latem pojawiła się informacja, że zespół wraca do koncertowania, praktycznie wszyscy wieścili powrót do Gdyni. Nawet podczas Open’era zapytałem organizatorów, czy już zdążyli zabookować formację na przyszły rok, ale - co oczywiste - odpowiedzi nie otrzymałem. Reakcja jednak mogła sugerować, że w przeciwieństwie do udanej walki o sprowadzenie Linkin Park po reaktywacji, tutaj się nie udało.

Tak samo informacja Alter Artu o kilku headlinerach jednego dnia na Open’erze momentalnie zamknęła wszelkie spekulacje. Takie zespoły jak Faith No More raczej nie zgodzą się na być co-headem. No, chyba że obok innej wielkiej marki. W związku z tym w tym roku w Gdyni raczej będziemy mieli sporo znaczących nazw, ale bez bez efektu wow w postaci gigantów.

Mystic Festival trafia w dziesiątkę

Wykorzystuje to konkurencja i robi to w sposób świetny. Mystic Festival z różnych powodów musiał zrezygnować z terenów stoczniowych i przenieść się w inne miejsce. Wybór nie dziwi - tereny przy gdańskiej Polsat Plus Arenie. Organizatorzy sondowali przeprowadzkę już od dwóch lat. Impreza chce się rozwijać i zapraszać większe gwiazdy. Jest pomysł na festiwal, ale też na sam teren, a to najważniejsze, ponieważ w innym przypadku parking przy stadionie jest po prostu nudną betonową patelnią.

Faith No More dla szeroko pojętego metalowego festiwalu to strzał w dziesiątkę. Nie tylko organizatorzy ponownie pokazują, że nie boją się odważnych decyzji - jak w momencie, gdy sprowadzali w roli headlinerów Bring Me The Horizon czy Ghost - ale teraz mogą to robić zapraszając dużo większy kaliber.

Mike Patton i jego sześć oktaw to gwarancja fenomenalnych doznań, a sam zespół ma tak różnorodny i bogaty repertuar, że odnajdzie się festiwalu, na którym oczekuje się mocnego uderzenia. Zresztą niesamowicie bawi lament „tru” metalowców, którzy wyklinają to ogłoszenie od czci i wiary. Jakby zapomnieli, że Mystic to miejsce, w którym metal jest tylko punktem wyjścia. Tu od zawsze było miejsce na najróżniejsze gatunki, które pasują i zawierają się w nazwie festiwalu. Był i stoner, i rock, i elektronika, ale zdarzały się również wariacje na temat rapu. I to jest właśnie clue tego wydarzenia - odkrywanie

Mądrze obrany kierunek

A samo Faith No More to zespół wielki, różnorodny i - mimo że nie lubię tego słowa - kultowy. Wpisuje się w idęę festiwalu, ale też otwiera jego nowy rozdział. Większy, inny. To ogłoszenie pokazuje, że Mystic z miejsca wpisuje się w do ligi największych gitarowych festiwali na kontynencie - zadowala otwartą, starą publiczność i sięga po nowych uczestników. Wydaje się, że gdańska impreza będzie chciała być pomostem pomiędzy Wacken czy Brutal Assault a Rock am Ring czy Hellfest. To bardzo mądry kierunek.

Ponownie - zabawny jest ten lament części uczestników. Ale do tego w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni. Takiego narzekania jak u nas nie ma nigdzie i nie dotyczy tylko Mystika. Pod każdym polskim festiwalem zobaczymy litanie wpisów od niezadowolonych internautów.

Zdecydowanie lepiej marketingowo, piarowo i jakościowo wypada zaproszenie Faith No More niż po raz kolejny stawianie na przebrzmiałe gwiazdy, które od lat żegnają się ze sceną, a ich występy częściej wzbudzają już ironiczny uśmiech niż właściwe emocje. Ale nie martwcie się - starych szarpidrutów na pewno nie zabraknie. Jak co roku Mystic Festival „dowiezie”. Zawsze ostatecznie każdy jest zadowolony.

Kto jeszcze może wpaść do Gdańska, patrząc po ogłoszeniach w innych miejscach? Helloween, Five Finger Death Punch, Children of Bodom, Falling In Reverse czy Amon Amarth. Pozostaje nam poczekać do kolejnych ogłoszeń, ale organizatorzy twierdzą, że Faith No More to dopiero początek i tyle dobra to jeszcze na Mystiku nie było. Trzymamy za słowo.

Mystic Festival 2027 | 10-12 czerwca | Polsat Plus Arena Gdańsk | Bilety: karnety 3-dniowe od 879 zł, karnety VIP od 1399 zł.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama