Brakuje sygnalizacji świetlnej
Kierowcy, korzystający średnio dwa razy dziennie z tzw. miniobwodnicy Kartuz, wreszcie odetchnęli z ulgą. Długo trwający remont przejazdu kolejowego na ul. Sędzickiego zakończył się i użytkownicy czterech kółek mogą znowu w komfortowych warunkach jeździć do pracy czy wracać do domu.
Szybko jednak zaczęły pojawiać się pytania. Najczęstsze to: dlaczego na przejeździe nie ma sygnalizacji o zbliżającym się pociągu? Zwłaszcza, że sygnalizację taką zamontowano na przejeździe w Lesznie (Kiełpinie), gdzie w ciągu pół godziny przejedzie jeden, dwa pojazdy, podczas gdy w tym samym czasie w Kartuzach przejeżdża ich kilkadziesiąt czy setka.
Kierowcy muszą się przed przejazdem zatrzymywać na dłużej i uważnie wytężać wzrok, czy aby z lewej lub z prawej strony nie nadjeżdża pociąg. Tak ruchliwy przejazd wyposażono jedynie w tablice informujące, że wrócił ruch pociągów.

Ten przejazd jest niebezpieczny. Czy musi dojść do wypadku?
Zwróciliśmy się do Polskich Linii Kolejowych z pytaniem, jakimi kryteriami kierowano się, instalując sygnalizację na przejeździe w Lesznie, a nie instalując jej na dziesięciokrotnie bardziej ruchliwym przejeździe w Kartuzach.
Ostatnio dzwoni do nas w tej sprawie jeszcze więcej osób, czyli problem staje się poważniejszy, zwłaszcza w obliczu niedawnych wypadków na przejazdach kolejowych i strajku maszynistów.
- Stanęłam przed przejazdem jak zwykle, bo tak należy, ale zauważyłam, że od strony kartuskiego dworca zbliża się coś, co światłami przypomina pociąg, więc czekałam. Niestety, stojący za mną kierowcy bezczelnie trąbili, żebym jechała i nie blokowała ruchu. Sekundy później faktycznie od strony dworca przejechał pociąg w kierunku Somonina. Gdybym ruszyła, mogłoby dojść do tragedii – mówi pani Elwira z Kościerzyny.
Wcześniej monitowali w redakcji kierowcy, których oślepiało słońce i nie widzieli w ogóle, czy ten pociąg od strony dworca w Kartuzach nadjeżdża czy nie. Nieco lepiej jest widocznością z drugiej strony - od Somonina.
Stąd pytanie do PKP PLK, czy jest szansa na instalację w Kartuzach sygnalizatorów świetlnych, podobnych do tych w Lesznie?
Kierowcy pytają wprost: "Czy na tym przejeździe musi najpierw dojść do tragedii?"
PKP PLK odpowiada: To nie koniec prac na tym przejeździe
- W ramach modernizacji linii kolejowej nr 201 na odcinku Kościerzyna - Somonino i linii nr 214 Somonino - Kartuzy, planujemy doposażenie przejazdu kolejowo- drogowego w ciągu ulicy Sędzickiego w Kartuzach w urządzenia przejazdowe, to jest w sygnalizatory świetlne oraz rogatki. Zakończenie prac na przejeździe planujemy do końca 2027 roku – podaje Przemysław Zieliński z Biura Prasowego PKP PLK S.A.
Jak kontynuuje, aktualnie przejazd wyposażony jest w czerwone tablice informacyjne i znaki „STOP", nakazujące kierowcy zatrzymanie się przed torami i upewnienie, czy możliwy jest bezpieczny przejazd na drugą stronę linii kolejowej.
- Dodatkowo maksymalna prędkość pociągów jest ograniczona w tym miejscu do 50 km/h – dodaje Przemysław Zieliński.
Bezpieczeństwo zależy od decyzji kierowcy
- Bezpieczeństwo na skrzyżowaniach dróg z torami w głównej mierze zależy od decyzji podejmowanych przez samych kierowców. Zalecamy, aby zatrzymać się przed każdym przejazdem, niezależnie od tego, jaki jest stopień jego zabezpieczenia. Z naszych statystyk wynika, że za 99 procent niebezpiecznych sytuacji na przejazdach odpowiedzialni są kierowcy. Są one wynikiem brawury, nieuwagi i pośpiechu. Rozsądek i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego mogą temu zapobiec – podkreśla Przemysław Zieliński.
Jak dodaje, prostym i skutecznym narzędziem podnoszącym poziom bezpieczeństwa na wszystkich przejazdach jest Żółta Naklejka PLK. Należy z niej skorzystać w razie awarii lub zagrożenia na przejeździe.

Co najmniej dwie naklejki są umieszczone na każdym przejeździe, w dobrze widocznym miejscu - na napędzie rogatki lub na wewnętrznej stronie krzyża św. Andrzeja.
Znajduje się na niej:
- numer skrzyżowania,
- numer alarmowy 112, na który należy dzwonić tylko w przypadku zagrożenia życia
- oraz numer telefonu, pod który należy zadzwonić w razie awarii przejazdu.
Dzięki temu, jeśli to konieczne, można wstrzymać ruch pociągów na linii i wysłać pomoc. To dodatkowa informacja, która może uratować życie i zapobiec tragedii na torach.



Napisz komentarz
Komentarze