Wpadali jeden po drugim. Finał policyjnej akcji w powiecie słupskim
Do pierwszych zatrzymań doszło w listopadzie ubiegłego roku. Funkcjonariusze policji, na podstawie ustaleń operacyjnych, ujęli dwóch pierwszych podejrzanych, przy których znaleziono nielegalne substancje.
Kolejne przeszukania doprowadziły śledczych do ujawnienia potężnego magazynu narkotyków oraz pozwoliły na zatrzymanie kolejnych trzech osób zamieszanych w ten proceder.
Ponad 16,6 kg narkotyków i dopalaczy wycofano z czarnego rynku
W toku postępowania policjanci zabezpieczyli ponad 16,6 kg nielegalnych substancji, w tym: marihuanę, amfetaminę, ketaminę, kokainę, a także 4-CMC, 3-CMC, 4-BMC, MDMA oraz 2-MMC.
– Wobec wszystkich podejrzanych Sąd Rejonowy w Lęborku, na wniosek prokuratora, zastosował tymczasowe aresztowania – wyjaśnia prokurator Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku. – Wobec 2 podejrzanych tymczasowe aresztowania w toku śledztwa zostały następnie zamienione na dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. Część podejrzanych przyznało się do zarzucanych im czynów oraz złożyło obszerne wyjaśnienia. Spośród występujących w sprawie podejrzanych, tylko jeden był wcześniej karany sądownie.
Kim są oskarżeni? Rola Amadeusza E. w narkotykowym biznesie
Oskarżeni w tej sprawie to mężczyźni w wieku od 19 do 25 lat mieszkający na terenie Słupska i powiatu słupskiego. Wiodąca rolę w przestępczym procederze odgrywał Amadeusz E. Podejrzani działali wspólnie i w porozumieniu, jednakże śledczy uznali, że nie tworzyli grupy przestępczej. Ich działalność polegała na nabywaniu, przewożeniu oraz magazynowaniu narkotyków, dopalaczy oraz mieszanin tych substancji, które trafiały na czarny rynek.
Środki zapobiegawcze i kary. Do 12 lat pozbawienia wolności
Prokurator Paweł Wnuk mówi, że za popełnienie zarzucanych przestępstw podejrzanym grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.



Napisz komentarz
Komentarze