O co chodzi w sporze o dzwon przy ul. Armii Krajowej w Gdyni?
W mediach społecznościowych pojawiły się informacje o wniosku mieszkańców skierowanym do Aleksandry Kosiorek, prezydent Gdyni. Skarga ma dotyczyć hałasu związanego z funkcjonowaniem dzwonu w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Armii Krajowej. W części publikacji sprawa została przedstawiona tak, jakby decyzja o wyciszeniu lub zakazie używania dzwonu była już przesądzona. Urząd Miasta Gdyni dementuje jednak takie informacje.
Stanowisko Urzędu Miasta Gdyni: Postępowanie trwa, decyzji nie ma
– W związku z opublikowanymi w mediach społecznościowych nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi rzekomej decyzji władz Gdyni o „uciszeniu” dzwonów Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, wyjaśniamy, że przedstawianie sprawy w ten sposób wprowadza mieszkańców w błąd. Miasto Gdynia prowadzi postępowanie w związku ze skargą na hałas złożoną przez mieszkańców. Podjęcie czynności urzędowych jest elementem procedury, która ma na celu rozpatrzenie wniosku. Sam fakt wszczęcia lub prowadzenia postępowania nie oznacza, że miasto podjęło już decyzję o zakazie używania dzwonów ani że taki będzie wynik sprawy. Na obecnym etapie nie została wydana decyzja rozstrzygająca sprawę – czytamy w komunikacie magistratu w Gdyni.
Kiedy i jak długo bije dzwon „Redemptor Hominis”?
Chodzi o dzwon „Redemptor Hominis”, który rozbrzmiewa dwa razy dziennie: o godz. 12 oraz o godz. 16.15. Każde bicie trwa około dwóch minut.
Zbiórka podpisów w obronie dzwonu. Głos Archidiecezji Gdańskiej
Po pojawieniu się informacji o skardze sprawa szybko stała się przedmiotem dyskusji w mediach społecznościowych. W obronie dzwonu zbierane są podpisy, a do sprawy odniosła się nawet archidiecezja gdańska.
– Czy można pozwolić, aby w roku 100-lecia Gdyni wyciszano kolejną część jej historii? Dzwon parafii Najświętszego Serca Jezusa nie jest przecież tylko źródłem dźwięku. To część dziedzictwa miejsca, wspomnienia pokoleń i codziennego rytmu wielu mieszkańców.Prosimy o wsparcie dla Księdza Proboszcza! – napisała w mediach społeczościowych archidiecezja gdańska.
Historia miasta czy hałas w centrum?
Do sprawy odnieśli się również gdyńscy radni. Jakub Ubych zwrócił uwagę na historyczne znaczenie kościoła.
– Gdynia po raz kolejny dzieli się na dwa obozy – napisał radny. – W tym kościele jest Kaplica Ofiar Grudnia ’70, a w niej drzwi, na których niesiono Zbyszka Godlewskiego. Tu modliliśmy się za ofiary Grudnia, tu świętowaliśmy razem z Kaszubami. To miejsce należy do historii miasta, nie tylko jednej parafii.
Radny skomentował również kwestię prowadzonej przez parafię zbiórki podpisów.
– Parafia w obawie przed konsekwencjami zbiera podpisy. Władze miasta publikują komunikat, że decyzji nie ma, a sprawa nie jest przesądzona. Tylko dlaczego ze strony Prezydent Gdyni nie ma zaproszenia do mediacji? – pyta Jakub Ubych.
Głos w sprawie zabrała także radna Gdyni Beata Horała. W swoim komentarzu zwróciła uwagę na szerszy problem funkcjonowania mieszkańców w centralnej części miasta.
– Od zawsze dziwiły mnie skargi mieszkańców Śródmieścia Gdyni, którym przeszkadzają: zgiełk transportu ulicznego, koncerty, wydarzenia zakłócające ciszę mieszkańców, niedogodności związane z przeładunkiem w porcie itp.
Jak podkreśliła radna, charakter centrum miasta wiąże się z określonym poziomem hałasu i różnego rodzaju aktywnością.
– Mieszkańcy świadomie kupili nieruchomości i zdecydowali się zamieszkać. W momencie zakupu, wybierali życie w centrum miasta, a nie w środku lasu – napisała Beata Horała.



Napisz komentarz
Komentarze