Świat idzie w prawo i w górę
Prof. Christian Welzel, jeden z twórców World Values Survey – największego badania wartości na świecie, obejmującego ok. 90 proc. ludzkości – przekonywał, że kultury narodowe nie są dane raz na zawsze. Z pokolenia na pokolenie społeczeństwa przesuwają się od wartości tradycyjnych i nastawionych na przetrwanie ku świeckim i emancypacyjnym. Im dalej na tej drodze, tym stabilniejsza demokracja.
Skąd więc sukcesy populistów? Prof. Radosław Markowski, który prowadził panel, nazwał to wprost rozbieżnością między danymi a tym, co widać za oknem. Welzel jako jedną z przyczyn tego zjawiska wskazał na „akademizację” polityki i mediów. Według niego w Bundestagu 99 proc. posłów ma wyższe wykształcenie, a establishment mówi językiem, w którym wielu ludzi przestało się odnajdywać – i przestało głosować. Media społecznościowe otworzyły bramę nowym graczom, takim jak AfD, którzy zmobilizowali właśnie dawnych niegłosujących. – Populizm to nie zmiana opinii publicznej – podkreślał.
Prof. Agnieszka Turska-Kawa z Uniwersytetu Śląskiego, która mówiła o wartościach Polaków, przestrzegała przed złudzeniem, że wyborcy dokonują wyłącznie racjonalnych wyborów.
Encyklika nie o maszynach
O pierwszej encyklice Leona XIV „Magnifica humanitas” rozmawiali kardynał Grzegorz Ryś i prof. Jerzy Hausner.
– Ona nie jest o sztucznej inteligencji. Papież doskonale wie, że cokolwiek by dziś o niej napisał, za dwa tygodnie będzie nieaktualne – mówił metropolita krakowski. – To przede wszystkim encyklika o człowieku.
Papież zaczyna od pozytywnej oceny AI, ale stawia ostre pytania: czy nie prowadzi ona do nowych form niewolnictwa, czy będzie dobrem wspólnym, czy narzędziem dominacji. Hausner zwracał uwagę na złudzenie neutralności algorytmów, które mogą utrwalać stereotypy, i na władzę platform cyfrowych. Mówił też o rozmyciu odpowiedzialności, gdy decyzje podejmują maszyny – także na wojnie. Ryś przypomniał, że w nauczaniu Kościoła nie ma już mowy o wojnie sprawiedliwej, tylko obronnej, i że Leon XIV domaga się „rozbrojenia języka”. Przywołał też obraz otwierający encyklikę: ludzie mogą gromadzić się, by budować wieżę Babel albo odbudowywać Jerozolimę. Według żydowskiego midraszu przy budowie Babel nikt nie płakał po spadającym człowieku, ale wszyscy po rozbitej cegle.
Piętnaście minut sensu
Pierwszą część wieczoru zamknęła rozmowa o sensie życia, prowadzona przez prof. Katarzynę Kasię. Prof. Karolina Wigura zastanawiała się, jak opowiedzieć sens pokoleniu jej 15-letniego syna.
– Mój sens życia wyznaczało to, że uciekamy z komunistycznej Polski. Przed czym on ma uciekać? – pytała. Za Konfucjuszem radziła nadawać sens najbliższym 15 minutom, a za Václavem Havlem – docenić małą odwagę zwykłych ludzi.
Prof. Magdalena Środa przypominała, że sens życia według polskiego filozofa okresu międzywojennego, Tadeusza Czeżowskiego przypomina sens zdania – życie trzeba uporządkować wokół dalekosiężnego, ale nie szalonego celu. Za największe zagrożenie uznała model terapeutyczny, w którym bliskie więzi zastępują profesjonaliści. Prof. Michał Rusinek wyznał, że dojmujące poczucie bezsensu towarzyszy mu od dawna i jest mu z nim dobrze. Wygłosił wrecz pochwałę purnonsenu. Historyk starożytności prof. Marek Węcowski mówi, że wprawdzie historia się nie powtarza i nie można jej traktować jako wskazówki na przyszłość, ale bronił historii czytanej jak literatura, bo poszerza wyobraźnię. A na chwile zwątpienia polecał sen.
Na „Nocnych Marków” czekała jeszcze rozmowa o miłości i relacjach z Tomaszem Sendlakiem, rozmowa o kobietach i polityce, z Barbarą Labudą i Barbarą Nowicką oraz rozmowa o sile słów Magdaleny Środy i Michała Rusinka
Rekomendacje z sopockich debat Konfederacja Lewiatan przekaże rządowi. Forum potrwa do piątku.



Napisz komentarz
Komentarze