„Zawsze Pomorze” na jesień. Nawiększe dyniowisko jest na Pomorzu

Choć niektórym jesień kojarzy się ze smutkiem, nostalgią związaną z minionym latem, ja lubię tę porę roku. Uwielbiam jej niezwykłe bogactwo i zmienność barw – liści, drzew, które mam przyjemność podziwiać każdego ranka, wyglądając z okna i patrząc na Park Miejski w Tczewie, którego starsza część – ta najbliżej mnie – sięga 1898 r.
dyniowisko, Zagroda Kociewska
Największe na Pomorzu dyniowisko znajdziecie w parku Zagroda
Kociewska. Powstało ze 140 ton dyń. Zobaczycie tam 40 większych aranżacji oraz kolejnych kilkadziesiąt mniejszych

Autor: Bogdana Wachowska | Zawsze Pomorze

Albert Camus: Jesień to druga wiosna, kiedy każdy liść jest kwiatem

Od kilku lat to właśnie jesienią biorę urlopy. To dobry czas na podróże – za mniejszą cenę – ale w porównaniu do Polski – wciąż ciepłych krajów.

Mnie i mojego męża, niestety, a może „stety”, od kilku lat wiąże pies. Z racji rasy – amstafka – trudno z nią podróżować po Europie czy dalszych zakątkach.

Ale my nie narzekamy. Urlop w otoczeniu Borów Tucholskich, do których możemy pojechać z psem (na smyczy – przypominam) w poszukiwaniu grzybów jest równie imponujący.

Jesień to też świetny czas na książki, które u mnie wypełniają wolny czas o każdej porze roku. Chłód, wiatry, ciemność za oknem, przy tym ciepłe światło lampki nocnej, pled, dobra herbata robią świetny klimat do czytania. A co warto poczytać? Poleca w tym wydaniu Dariusz Szreter, nasz publicysta.

Minusy jesieni i nadchodzącej zimy? Wiadomo – prąd i ogrzewanie. Ale to już inna bajka, chyba na kolejny katalog…

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama WSAiB Studia podyplomowe
Reklama WSAiB Studia podyplomowe
Reklama Activa Kamienice Pruszczańskie