Jest wyrok za zabójstwo w pokoju hotelowym. Wypchnął mężczyznę przez okno

Brutalnie pobił mężczyznę, a potem wypchnął go przez okno hotelowego pokoju z telewizorem przywiązanym do szyi. Sąd Okręgowy w Słupsku, w powtórnym procesie, na 12 lat skazał oskarżonego w tej sprawie Piotra Ogrodniczuka. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Wyrok nie jest prawomocny.
Jest wyrok za zabójstwo w pokoju hotelowym. Wypchnął mężczyznę przez okno
Piotr Ogrodniczuk (z lewej) nie przyznaje się do winy

Autor: Hubert Bierndgarski

Do tragicznego zdarzenia doszło w listopadzie 2018 roku, w jednym z hoteli w Słupsku. Oskarżony Piotr Ogrodniczuk (wyraził zgodę na publikację danych osobowych i wizerunku) miał w jednym z pokoi hotelowych brutalnie pobić Jacka B. a później wypchnąć go przez okno z telewizorem przywiązanym do szyi. Jacek B. doznał poważnych uszkodzeń ciała. Zmarł w szpitalu dzień po wypadku. 

Sam oskarżony nigdy nie przyznał się do winy. Zeznawał, że pił w pokoju alkohol z Jackiem B i Anną T., ale w momencie wypadku był już w swoim pokoju. Obudził go krzyk kobiety. Przekonywał, że Jacek B. popełnił samobójstwo. Biegli, którzy analizowali sprawę, wykluczyli taką wersję. 

Apelacja zadziałała

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w 2022 roku, ale Sąd Apelacyjny w Gdańsku po rozpatrzeniu sprawy cofnął ją do ponownego rozpatrzenia. 

Na rozprawie w Sądzie Okręgowym w Słupsku przewodnicząca składu orzekającego sędzia Anna Szumska mówiła, że wyjaśnienia oskarżonego nie są dla niej wiarygodne. Ostatecznie Piotr Ogrodniczuk został skazany na karę 12 lat pozbawienia wolności i 50 tysięcy złotych na pokrycie kosztów sądowych. 

- Oskarżony działał z premedytacją. Był pod wpływem alkoholu i dosłownie uciekał z miejsca zdarzenia - przekonywała po ogłoszeniu wyroku sędzia Szumska. 

Będzie odwołanie

Prokuratorzy chcieli, aby oskarżony został skazany na 25 lat. Jego obrońcy domagali się całkowitego uniewinnienia. Ponieważ wyrok nie jest prawomocny, obrona będzie składała odwołanie. 

- Spodziewałem się wyroku uniewinniającego.To dla mnie jakaś farsa. Nie przyznaję się do zabójstwa. Nie miałem z tym nic wspólnego - mówił już po ogłoszeniu wyroku Piotr Ogrodniczuk.

Piotr Ogrodniczuk spędził już w areszcie 4 lata. Teraz odpowiadał jednak z wolnej stopy. Prokuratorzy chcieli jego ponownego aresztu, ale sąd nie wyraził na to zgody. Oskarżony ma jedynie zakaz opuszczania kraju. 

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama
Reklama WSAiB Studia podyplomowe