Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rezolucja zamiast obywatelskiego projektu „Zadrzewiamy Gdańsk”

Gdańscy radni odrzucili projekt uchwały pt. „Zadrzewiamy Gdańsk”, zainicjowany przez przedstawicieli Nowej Lewicy oraz pomorskiego koła Partii Zieloni. Do przegłosowania obywatelskiej inicjatywy w sprawie ochrony oraz rozszerzanie terenów zielonych w mieście zabrakło kilka głosów.
Drzewa w Mieście dla Klimatu
Drzewa w Mieście dla Klimatu

Autor: Drzewa w Mieście dla Klimatu

Oficjalnie zaważyć miały kwestie formalne. Urzędnicy oraz radni zarzucili projektowi poważne wady prawne, które – w ich opinii – uniemożliwiały dalsze procedowanie.

- Jeżeli chodzi o kwestie merytoryczne, podtrzymujemy, że był to bardzo dobry projekt - mówi dr Tomasz Larczyński, reprezentant inicjatywy uchwałodawczej, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy w Gdańsku. - Pojawił się problem natury prawnej, wynikający z faktu, że nikt nie poinformował nas jako inicjatorów, że uchwała Koalicji Obywatelskiej z 2021 r., na której oparliśmy nasz projekt pod względem podstawy prawnej, posiadała poważne wady. W trakcie zbiórki podpisów wśród mieszkańców, wojewódzki sąd administracyjny stwierdził, że uchwała KO jest niezgodna z prawem, co rzutowało na ostateczne rozstrzygnięcie w przypadku naszej inicjatywy. Nie jesteśmy zawodowymi prawnikami i nie śledzimy wszystkich decyzji sądów administracyjnych w Polsce. Wystarczyłoby odrobinę dobrej woli ze strony radny i urzędników i sprawa miałaby zupełnie inny finał. To znacznie szerszy problem traktowania wszystkich obywatelskich inicjatyw uchwałodawczych w mieście. Jeżeli wnioskodawcy nie mają możliwości wniesienia poprawek do swojego projektu, powinni przynajmniej mieć dostęp do konsultacji ze strony urzędników oraz miejskich prawników.

„Zadrzewiamy Gdańsk”: co było w projekcie?

Jakie postulaty zawarto w projekcie? Uchwała obligowałaby prezydent miasta do powołania Ogrodnika Miejskiego - jako organu koordynującego wszystkie działania dotyczące rozwoju i utrzymania zieleni miejskiej, a także zlecenia wykonania mapy obszarów zagrożonych nadmiernie wysokimi temperaturami w mieście. Władze Gdańska zostałyby też zobowiązane do corocznego powiększania miejskiego drzewostanu o co najmniej 3 tysiące nowych nasadzeń. Tu należy zaznaczyć, że w uchwalonej w 2022 r. przez Radę Miasta Gdańska strategii pt. „Gdańsk 2030 Plus Strategia Rozwoju Miasta” ustanowiono za cel zasadzenie minimum 50 tys. nowych drzew do 2030 r.

ZOBACZ Sadząc, nie zbawimy świata, ale siejemy ferment i dyskusję

Zamiast uchwały, rada przyjęła rezolucję autorstwa radnych Koalicji Obywatelskiej. Już na kilka tygodni przed sesją autorzy obywatelskiej inicjatywy zarzucili radnym kopiowanie postulatów oraz przygotowanie na sesję projektu, który jest skróconą wersją ich uchwały.

Rezolucja radnych 

Rzeczywiście w rezolucji, w której apeluje się do prezydent o „podjęcie wszelkich możliwych działań w kierunku jak największej liczby nasadzeń nowych drzew”, znalazły się rozwiązania niemal identyczne do tych zaproponowanych przez Nową Lewicę oraz Partię Zieloni. Mowa tam o funkcji Ogrodnika Miejskiego czy konieczności zasięgnięcia ekspertyz dotyczących wpływu zimowych środków utrzymania dróg na zieleń miejską, o co również zabiegali mieszkańcy.

- Jeśli radca prawny biura rady miasta Gdańska wskazuje, że ten druk ma wady prawne, jeśli potwierdza to pani prezydent, to głosowanie za obywatelskim projektem uchwały byłoby niepoważne, bo i tak zostałoby unieważnione przez wojewodę. Moglibyśmy to zrobić z pobudek populistycznych, ale nie taki był nasz cel – tłumaczy Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. - Co do postulatów, zgadzamy się z inicjatorami. Dlatego z dzisiejszej rady miasta wyszliśmy z rezolucją w sprawie ochrony istniejących drzew oraz rozwoju terenów zielonych na terenie Gdańska. Niejako skonsumowaliśmy postulaty obywatelskie, wyraźnie wskazując w uzasadnieniu, że pochodzą z projektu uchwały obywatelskiej, ale nie formułowaliśmy ich w sposób, który stwarzałby ryzyko ich uchylenia, czyli nakazywania prezydentowi podjęcie konkretnych działań, do czego rada miasta Gdańska nie jest uprawniona. Wskazaliśmy natomiast ogólny kierunek, aby tych drzew było jak najwięcej oraz by były jak najlepiej utrzymywane. Stałoby się źle, również z szacunku do inicjatorów, gdybyśmy wyszli z sesji Rady Miasta Gdańska z niczym.

Projekt rezolucji w sprawie ratowania gdańskiego dziedzictwa zieleni, ze szczególnym uwzględnieniem Parku Oliwskiego, wystosował również klub Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie wycofał go z porządku obrad po tym, jak Koalicja Obywatelska zgłosiła poprawki o konieczności ratowania także Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, w którym prowadzone są regularne wycinki.

Mimo odrzucenia obywatelskiego projektu uchwały, dr Larczyński jest pozytywnej myśli w sprawie ostatecznego przyjęcia zaproponowanych rozwiązań.

- Mamy obietnicę ze strony wiceprezydenta Piotra Kryszewskiego, że do końca tego roku, bazując na naszej uchwale, dojdzie do przyjęcia naszych postulatów w zakresie opieki nad zielenią.

- Prace nad strategią dotyczącą zieleni muszą jak najszybciej powstać. Jest plan, żeby do końca roku zostało to zrealizowane przy współpracy z panią prezydent – mówiła jeszcze przed sesją Kamila Błaszczyk, radna Koalicji Obywatelskiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama