Potwierdzają się kolejne zapisy z umowy pomiędzy Orlenem i Saudi Aramco

Zapisy z umowy pomiędzy Orlenem a Saudi Aramco potwierdzają wcześniejsze ustalenia reporterów TVN24, dotyczące m.in. prawa weta czy zbycia udziałów. Wynika to wprost z dokumentów, które trafiły do Krajowego Rejestru Sądowego. Płocki koncern zapewnia, że żadne zapisy z umowy joint venture nie powodują utraty kontroli nad rafinerią oraz nie wpływają na bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Karol
Uliczny
3.01.2023 / 17:38

Reporterzy TVN24 dotarli do części oficjalnej umowy pomiędzy Orlenem a Saudi Aramco, podpisanej w ramach tzw. fuzji z Lotosem. Na jej mocy saudyjski potentat branży paliwowo-chemicznej jest od końca listopada 2022 r. 30-proc. udziałowcem w gdańskiej rafinerii. Dokumenty zamieszczone w aktach Krajowego Rejestru Sądowego firmy Rafineria Gdańska sp. z o.o. potwierdzają wcześniejsze ustalenia dziennikarzy w tej sprawie. Z fragmentów oficjalnej umowy wynika, że Saudi Aramco będzie mieć prawo weta w sprawach dotyczących m.in. polityki dywidendowej, reorganizacji czy zaciągania zobowiązań finansowych. Od zgody mniejszościowego udziałowca zależeć będą decyzje w zakresie podwyższania lub obniżania kapitału zakładowego, rozporządzania składnikami aktywów trwałych, ale także wysokość wynagrodzeń członków Rady Nadzorczej. Poza tym, potwierdziły się kwestie dotyczące zbycia udziałów. Jeśli Saudi Aramco będzie chciało zbyć udziały w spółce, Orlen będzie mieć 45 dni na zaproponowanie „alternatywnego nabywcy”, a następnie sześć miesięcy na przeprowadzenie całej transakcji.

- Co ważne, cena, jaką musi zapłacić znaleziony przez Orlen „Alternatywny Nabywca”, musi być zasadniczo zbliżona do zaoferowanej przez nabywcę znalezionego przez Saudyjczyków lub być równa lub wyższa od „Godziwej Wartości Rynkowej” – informuje Łukasz Frątczak z tvn24.pl.

Wiadomo już oficjalnie, że Saudi Aramco będzie mieć też wyłączne prawo powoływania wiceprezesa zarządu ds. finansowych, który będzie bezpośrednio odpowiedzialny za zarządzanie audytem w spółce.

Na medialne doniesienia w sprawie ujawnienia zapisów umowy zamieszczonej w KRS, koncern Orlen zareagował wydaniem oświadczenia. Czytamy w nim, że bezpieczeństwo energetyczne kraju nie jest zagrożone, a dzięki strategicznemu partnerstwu z Saudi Aramco, Polska zyskała gwarancje stabilnych i długoterminowych dostaw ropy naftowej.

ZOBACZ TEŻ: Pilne posiedzenie Senatu w sprawie przejęcia udziałów w Lotosie

„PKN Orlen, posiadając 70 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej będzie miała decydujący wpływ na podejmowanie decyzji w spółce. Przedstawiciele PKN Orlen będą stanowili większość członków zarządu oraz rady nadzorczej. Również zaciąganie zobowiązań przez Rafinerię Gdańską wymaga w każdej sprawie udziału członka zarządu wskazanego przez PKN Orlen”.

Biuro prasowe koncernu zapewnia również, że polska strona będzie mogła przeprowadzać kontrole w rafinerii oraz sprawdzać w jakim stanie jest spółka. Prawo dostępu do tych informacji ma wynikać wprost z zapisów Aktu założycielskiego spółki.

„Całość relacji kontraktowych i uprawnień oraz obowiązków między PKN Orlen a Saudi Aramco regulują dwustronne umowy inwestycyjne i handlowe. Umowy te stanowią tajemnicę handlową i nie mogą być ujawniane, zaś wyciąganie wniosków odnośnie do mechanizmów współpracy stron wyłącznie na podstawie umowy spółki opublikowanej w KRS, jest nieuprawnione” – czytamy w oświadczeniu koncernu.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze