Przez lata kupowaliśmy tu warzywa, chodziliśmy między halą a pobliskimi straganami. Najpierw – przy okazji prac w Hali Targowej odnaleziono unikatową budowlę, zapomniany przez 700 lat refektarz najstarszego gdańskiego zakonu. Teraz – przy okazji remontu sąsiedniej ulicy - znaleziono fragmenty średniowiecznych murów i pozostałości po zaginionym domu beginek. - Archeologia jest jak puzzle, które układa się przez lata – mówi Ewa Trawicka, dyrektora Muzeum Archeologicznego. - Co jakiś czas znajduje się kolejny fragment układanki i kiedyś może zobaczymy cały obraz.
To nie jest temat ani prosty, ani radosny. Z jednej strony – dzieci z bagażem doświadczeń i traum, potrzebujące rodziny i odpowiedzialnego opiekuna, z drugiej – dorośli, którzy chcieliby im pomóc, wziąć odpowiedzialność za ich wychowanie. Tyle że takich dzieci jest dużo, a dorosłych, gotowych poświęcić dla nich swój spokój i stabilizację – zbyt mało. - Decyzja o tym, by zostać rodzicem zastępczym rzeczywiście przewraca życie do góry nogami, ale przecież każde rodzicielstwo takie jest – mówi Małgorzata Niemkiewicz, dyrektorka gdańskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Ośrodek szuka dorosłych, którzy chcieliby zostać rodzicami zastępczymi dla powiększającej się liczby dzieci, pozbawionych rodzicielskiej opieki.
Trudno jest znaleźć, nawet prywatnie, gabinety, placówki, do których można skierować dziecko i rodzica, żeby uzyskali długoterminową pomoc, także terapeutyczną – uważa Aurelia Jankowska, koordynatorka Centrum Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę w Starogardzie Gdańskim.
Tylko pięć minut spacerem od Traktu Królewskiego zaczyna się inny świat. Można się przejść jego obrzeżami, zajrzeć w podwórka, pogapić się w puste okna, ale żeby go naprawdę choć trochę poznać, warto posłuchać ludzi stamtąd. Opowiadaczy historii Dolnego Miasta, z dala od modnych apartamentowców i hipsterskich knajpek.
Najpierw grożenie ustawą, która dopiero wejdzie w życie, potem doniesienie do prokuratury, teraz kpiny w mediach społecznościowych – Przemysław Czarnek zwalcza gdański program edukacji „Zdrovve love” wszelkimi środkami. W zasadzie jednak władze Gdańska powinny mu podziękować - nikt nie zrobił dla rozpropagowania tego programu nie tylko w Gdańsku, ale i w całej Polsce tak dużo, jak minister edukacji.
Jest takie powiedzenie, pojawiające się w skeczach Latającego Cyrku Monty Pythona, które zna niemal każdy. Jego bohaterami są trzej kardynałowie, którzy - gdy jakaś postać wypowie słowa: „nie spodziewałem się”, pojawiają się znienacka z okrzykiem: „Nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji!”.
Sejm odrzucił wszystkie poprawki senackie do ustawy budżetowej na 2022 rok. Wśród nich było m.in. przywrócenie pełnej dotacji na naukę języków mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka kaszubskiego czy podwyżki dla nauczycieli. - Sprawdzimy, na ile prawdą okażą się deklaracje ministra edukacji o tym, że dotacja na język kaszubski się nie zmieni - mówi Jan Wyrowiński, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.
Sejmowa komisja budżetowa odrzuciła właśnie poprawkę Senatu, przywracającą w tegorocznym budżecie pełną dotację na finansowanie nauki języków mniejszości narodowych i etnicznych, w tym języka kaszubskiego. - To pokazuje niestety, jak mogą w tej sprawie zagłosować posłowie Zjednoczonej Prawicy - mówi prof. Cezary Olbracht-Prondzyński, szef Instytutu Kaszubskiego. Zmniejszeniu subwencji oświatowej na ten cel sprzeciwiają się politycy opozycji, m.in. pomorscy członkowie Polski 2050. List otwarty do parlamentarzystów z Pomorza napisali też działacze Stowarzyszenia Ziemia Pucka.
Trwa walka o przywrócenie 40 mln złotych na naukę języków mniejszości narodowych i kaszubskiego. Senat zajmie się projektem ustawy budżetowej, zawierającym senacką poprawkę ponawiającą dotację na ten cel na poziomie z poprzedniego roku. Jeśli poprawkę zaakceptują posłowie, dotacja na naukę języka kaszubskiego nie zostanie zmniejszona o 14 mln zł.
Minister Czarnek z edukacji robi indoktrynację. Szkoła jest przesiąknięta strachem nauczycieli i uczniów – mówi Przemysław Staroń, psycholog i pedagog, autor książek „Szkoła bohaterek i bohaterów”, Nauczyciel Roku 2018, który w wakacje 2021 r. złożył wypowiedzenie, po 11 latach pracy w szkole. – Nie mam wątpliwości, że polska szkoła może być fantastyczną szkołą. Sam z wieloma osobami na różne sposoby próbuję pokazywać, że to się da zrobić.
40 mln złotych mniej w 2022 roku i niemal 120 milionów złotych w kolejnym – taka poprawka do budżetu, zakładająca zmniejszenie środków na naukę języków mniejszości narodowych, etnicznych i języka regionalnego w szkołach, została przyjęta przez Sejm. I choć jej autor – poseł Janusz Kowalski z Solidarnej Polski – twierdzi, że chodzi wyłącznie o zmniejszenie dotacji na naukę języka niemieckiego, by zagwarantować „przywracanie symetrii w polsko-niemieckich relacjach”, to przedstawiciele mniejszości wskazują, że „poprawka ta godzi w obywateli polskich należących do mniejszości i społeczności posługującej się językiem regionalnym – kaszubskim”.
Znasz kogoś, kto żyje w biedzie? Takiej prawdziwej biedzie, gdy zastanawia się, czy kupić dzisiaj chleb, czy wystarczy jeszcze ta jedna kromka z wczoraj. Takiej, w której trzeba postanowić, czy zjeść kolację, czy może zostawić coś na rano? Albo przynajmniej takiej, gdy trzeba się zastanowić, czy kupić masło czy jakiś mix albo trochę lepszą wędlinę. Zapytana o to, co trzecia osoba powie, że nie zna nikogo, kto żyje w biedzie – na jakimkolwiek jej poziomie, że nie ma takich osób wśród rodziny, przyjaciół, ani sąsiadów.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów