Książkę czytało się z wypiekami na twarzy. Co tam czytało… połykało się. Ten mroczny thriller wciągał do samego końca. Ciekawe więc, jak sobie Netflix poradzi. „Kolory zła: Czerwień” to trzymająca w napięciu historia, pełna skomplikowanych, niekiedy mylących tropów oraz zwrotów akcji, które prowadzą do zaskakującego rozwiązania. Opowiada o poszukiwaniu prawdy za wszelką cenę, o złu, które wyłania się z codzienności i o bolesnej stracie, która zmienia wszystko.
W „Żółci” nie tylko zabija sprawca. Zabijają również te wszystkie złe doświadczenia, które moi bohaterowie obsesyjnie powtarzają. Zabijają mozolnie i długo, powolutku, na raty, zabierając im jakąkolwiek umiejętność cieszenia się z życia – mówi Małgorzata Oliwia Sobczak, której najnowszy kryminał z akcją w Trójmieście 15 maja miał premierę.
Film kręcono w Trójmieście, głównie w Sopocie. „Czerwień” zaczyna się na trójmiejskiej plaży, która staje się miejscem dramatycznego odkrycia. Morze wyrzuca na brzeg ciało młodej dziewczyny. Nietypowe okaleczenia ofiary wskazują na morderstwo. Netflix zaprezentował właśnie zwiastun filmu. Premiera 29 maja.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów