Drugi dzień Męskiego Grania w Gdańsku to świetne koncerty i przede wszystkim kapitalna Orkiestra, która w tym roku zagrała z pazurem, przypominając najlepsze odsłony tego projektu. Sobota, 18 lipca to także dużo wyższa frekwencja i piękna pogoda, która oddała to, co zabrała piątkowa ulewa. To była dobra edycja – ten kierunek powinien zostać utrzymany w kolejnych latach, aby formuła festiwalu nie rozmieniała się na drobne.
- Musimy kończyć, idzie burza - powiedział ze sceny Krzysztof Zalewski, a chwilę później nad Gdańskiem rozpętała się ulewa. Burza co prawda przeszła bokiem, ale organizatorzy Męskiego Grania nie mogli ryzykować. Koncerty zostały wstrzymane, a widzowie poproszeni o udanie się w bezpieczne miejsce. Część wróciła do domów, część przeczekała nawałnicę pod stadionem. Był to bez wątpienia wyjątkowy początek gdańskiej odsłony festiwalu.
Piątkowy koncert Męskiego Grania w Gdańsku został przerwany z powodu pogarszających się warunków atmosferycznych. Organizatorzy ogłosili przerwę techniczną. Wszystko przez zapowiadane intensywne deszcze i burze. Zapewniono jednak, że wydarzenie ma zostać wznowione, gdy tylko będzie to bezpieczne.
W Gdańsku już w piątek i sobotę, 17-18 lipca, odbędzie się kolejna edycja Męskiego Grania – jednego z najpopularniejszych festiwali muzycznych w Polsce. Sprawdź, kto wystąpi na Polsat Plus Arenie Gdańsk, ile kosztują bilety oraz jak najlepiej dojechać na wydarzenie.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów