27-letni Mateusz G., z Czerska, który z zimną krwią zamordował 75-letniego taksówkarza, znał swoją ofiarę. Zbrodnię planował od kilku miesięcy. W poniedziałek, 15 czerwca w prokuraturze przyznał się do zabójstwa. Motywem jego działania miał być fakt, że kierowca – jego zdaniem – skrzywdził kiedyś pewną kobietę. Mateusz G. był już wcześniej karany. Pytającym go o powody zbrodni dziennikarzom kazał „wypie...ć” i stwierdził, że „ch... was to obchodzi”. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów