Poszła wypłacić pieniądze, taksówka z córkami zniknęła. Zgłosiła uprowadzenie
Historia niczym z filmu kryminalnego. Matka z dwiema nastoletnimi córkami podróżowała taksówką. Wysiadła na chwilę, by podejść do bankomatu. Gdy wróciła, na miejscu nie zastała ani taksówki ani swoich córek. W aucie został też jej telefon. Zgłosiła na policję uprowadzenie nastolatek. Rozpoczął się wyścig z czasem. Siły zjednoczyły wszystkie jednostki policji. Finał poszukiwań okazał się... tak prozaiczny, że aż niewiarygodny.
Dzisiaj, 16:24