Kanibal - co to za zjawisko?
Jak tłumaczą eksperci, w ostatnich dniach słońce było wyjątkowo niespokojne i z obszaru aktywnego, skierowanego idealnie w stronę ziemi, wyemitowane zostały trzy potężne rozbłyski, którym towarzyszyły wyrzuty masy koronalnej. Według ekspertów z NOAA, szybszy obłok plazmy dogonił wolniejszy, tworząc zjawisko nazywane „kanibalem CME".
A to oznacza potężne uderzenie w pole magnetyczne ziemi i wywołanie burzy kategorii magnetycznej z możliwymi skokami aktywności. A to znów daje szanse na rozświetlone niebo daleko na południe od koła podbiegunowego.
Co możemy zobaczyć i jak to sfotografować
Mieszkańcy pomorskiego są w przypadku zorzy w dobrej sytuacji. Brak przeszkód na północnym horyzoncie i możliwość ucieczki od świateł miejskich sprawiają, że wybrzeże Bałtyku to idealny punkt widokowy. Zorza w Polsce rzadko znajduje się dokładnie nad głowami w zenicie i najczęściej „tańczy" tuż nad północnym horyzontem. Obserwacja z plaży w okolicach Władysławowa, Łeby czy też Półwyspu Helskiego lub też Wyspy Sobieszewskiej gwarantuje, że widoku nie zasłonią budynki, drzewa i nie zepsuje też miejskie światło.
Największe szanse na świetlny spektakl mamy w nocy z czwartku na piątek z 4 na 5 czerwca, gdy zapadnie zmrok. Pamiętajmy jednak, że czerwcowe noce na Pomorzu są krótkie i dość jasne, dlatego zjawisko będzie musiało konkurować z poświatą słoneczną. Jeśli planujecie zrobić zdjęcia, wyłączcie tryb automatyczny. Ustawcie tryb manualny lub nocny, wydłużcie czas naświetlania w aparacie lub smartfonie (w zależności od warunków od kilku do kilkunastu sekund) i nastawcie odpowiednio wysokie ISO (czułość) – najlepiej między 1600 a 3200. Przysłonę warto ustawić najniższą wartość. Koniecznie użyjcie statywu lub ewentualnie oprzyjcie urządzenie o coś stabilnego. Można też „pokombinować” z balansem bieli.


Napisz komentarz
Komentarze