Francuzki przyjechały do Gdańska po zwycięstwo, które miało przybliżyć je do pierwszego miejsca w grupie. Polki, mające przed spotkaniem zaledwie punkt po czterech kolejkach, walczyły przede wszystkim o poprawę dorobku przed dalszą częścią rywalizacji oraz o rewanż za porażkę 1:4 w Dijon.
Polki rozpoczęły odważnie. Francuzki przejęły kontrolę
Początek meczu należał jednak do gospodyń. Biało-Czerwone odważnie zaatakowały i przez pierwsze minuty utrzymywały rywalki na ich połowie. Swoich sił próbowała m.in. Ewa Pajor, lecz jej strzał z dystansu minął bramkę. Z czasem inicjatywę przejęły Francuzki, które zaczęły częściej zagrażać bramce Kingi Seweryn. Najgroźniejsze sytuacje przed przerwą stworzyła Melvine Malard, jednak polska bramkarka zachowała czujność.
CZYTAJ TEŻ: Reprezentacja Polski kobiet wraca do Gdańska. Mecz z Francją już 5 czerwca
Tuż przed zejściem do szatni wydawało się, że Polki obejmą prowadzenie po zamieszaniu po rzucie rożnym, ale gol nie został uznany z powodu faulu na bramkarce Francji.
Dwa gole po przerwie przesądziły o wyniku
Decydujący moment nastąpił zaraz po przerwie. W 46. minucie Melvine Malard wykorzystała prostopadłe podanie i pokonała Seweryn, otwierając wynik spotkania. Polki szybko ruszyły do odrabiania strat i stworzyły kilka groźnych akcji. Najlepszą okazję miała Pajor, jednak jej uderzenie obroniła Constance Picaud.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 64. minucie. Po składnej akcji i asyście Malard drugiego gola dla Francji zdobyła Sandy Baltimore. Od tego momentu liderki grupy kontrolowały przebieg gry i nie pozwoliły Polkom wrócić do meczu. Szanse na zdobycie bramki kontaktowej miała jeszcze Klaudia Maciążka, ale zabrakło skuteczności.
Baraże o mistrzostwa świata
Porażka oznacza, że na kolejkę przed końcem fazy grupowej Polska pozostaje z jednym punktem i jest już pewna spadku z Dywizji A do Dywizji B Ligi Narodów. Ostatni mecz Biało-Czerwone rozegrają 9 czerwca na wyjeździe z Holandią. 24 czerwca podczas losowania par barażowych nasze piłkarski poznają pierwszego rywala w dalszej walce o awans do mistrzostw świata, ale łatwo nie będzie bo z ostatniego miejsca w grupie na takiego ze względu na rozstawienie nie możemy liczyć.
Rekord frekwencji na meczu reprezentacji kobiet
Mimo niekorzystnego wyniku kibice dopisali. Spotkanie w Gdańsku obejrzało 11 713 widzów, co stanowi nowy rekord frekwencji na meczu reprezentacji Polski kobiet. Poprzedni najlepszy wynik- 10 685 kibiców podczas meczu z Rumunią - został ustanowiony rok temu.
Polska – Francja 0:2 (0:0)
Bramki: Melvine Malard 47, Sandy Baltimore 63
Polska: Kinga Seweryn – Wiktoria Zieniewicz, Paulina Dudek, Oliwia Woś, Martyna Wiankowska – Paulina Tomasiak, Adriana Achcińska (74, Gabriela Grzybowska), Ewelina Kamczyk (46, Milena Kokosz), 7. Patrycja Sarapata (46, Weronika Araśniewicz), Weronika Zawistowska (64, Klaudia Maciążka) – Ewa Pajor.
Francja: Constance Picaud – Alice Sombath (82, Melween N'Dongala), Thiniba Samoura, Maëlle Lakrar, Selma Bacha – Delphine Cascarino (68, Vicki Becho), Grace Geyoro (87, Clara Mateo), Oriane Jean-François, Sakina Karchaoui, Sandy Baltimore (82, Anaële Le Moguédec) – Melvine Malard (68, Marie-Antoinette Katoto).


Napisz komentarz
Komentarze