Rozbite Audi na polu. Kierowca nie dawał oznak życia
Do zdarzenia doszło w środę, 15 lipca, w miejscowości Łaszka w powiecie nowodworskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał znajdować się w pojeździe i nie reagować.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku, którzy w czasie wakacji wspierają służby na terenie Mierzei Wiślanej. Po przyjeździe policjanci zobaczyli uszkodzone Audi RS5. Samochód wcześniej zjechał z drogi, uderzył w ogrodzenie, a następnie zatrzymał się na polu.
– Za kierownicą siedział młody mężczyzna, który nie reagował na wezwania funkcjonariuszy. Z uwagi na brak kontaktu oraz realne zagrożenie dla jego życia i zdrowia policjanci wybili boczną szybę i wydostali go z pojazdu – przekazała asp. Karolina Figiel, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Dworze Gdańskim.
CZYTAJ TEŻ: Pijany tata zasnął w łodzi z trójką małych dzieci na pokładzie
Kierowca miał blisko 2 promile alkoholu
Po otwarciu samochodu policjanci wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Badanie wykazało, że 24-latek miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna był w takim stanie, że nie potrafił samodzielnie utrzymać równowagi. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po badaniu lekarskim oraz pobraniu krwi do dalszych badań został zatrzymany i przewieziony do policyjnej jednostki.
Uszkodzone Audi RS5 trafiło natomiast na policyjny parking.
Przyznał się i dobrowolnie poddał karze
Po wytrzeźwieniu 24-letni obywatel Niemiec usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna przyznał się do winy i zgodził się na dobrowolne poddanie karze.
Prokurator zaproponował zastosowanie wobec niego 5-letnigo zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, grzywnę w wysokości 250 stawek dziennych po 25 zł każda, wpłatę 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, przepadek równowartości pojazdu w wysokości 100 tys. zł oraz pokrycie kosztów postępowania i opłat sądowych.
Co istotne, Audi RS5, którym podróżował mężczyzna, nie należało do niego.


Napisz komentarz
Komentarze