Czas jest najlepszym sędzią. Dalszy ciąg sporu o najlepszy model metropolii

Pomorze ma już ustawę metropolitalną, ale spór o model wciąż trwa: związek gmin i powiatów czy pełnoprawna jednostka samorządu? Autor, odwołując się do Śląska i europejskich wzorców, przekonuje, że to decyzja przesądzająca o realnej integracji i skuteczności metropolii.
ulica Ceglana, Gdańsk
Ustawa metropolitalna nie kończy sporu o przyszłość Pomorza

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Kiedy zobaczyłem w tygodniku „Zawsze Pomorze” polemikę posła i wiceministra Jacka Karnowskiego z tezami mojego artykułu z dnia 7 sierpnia tego roku pod tytułem: „Czy na Pomorzu sprawdzi się metropolia niebędąca jednostką samorządu terytorialnego”, pomyślałem, że nareszcie, choć niestety już po uchwaleniu pomorskiej ustawy metropolitalnej. 

Od trzydziestu lat jestem zaangażowany w działalność na rzecz tworzenia polskich metropolii. Napisałem dziesiątki artykułów i referatów oraz uczestniczyłem w licznych seminariach, a także debatach. Zaproponowałem ujęcie postulatu dotyczącego powstania pomorskiej metropolii wśród siedmiu Kluczowych Wyzwań Rozwojowych Województwa Pomorskiego.

Od kilku lat osią sporu pozostawała jedynie kluczowa zasada: Czy Metropolia będzie lepiej i skuteczniej funkcjonować jako umocowana w strukturze państwa jednostka samorządu terytorialnego z władzami wybieranymi przez mieszkańców obszaru metropolitalnego, czy jako związek będący dobrowolnym zrzeszeniem gmin i powiatów z władzami Metropolii wybieranymi przez wójtów, prezydentów, burmistrzów i starostów? Wszystkie inne problemy są bowiem tylko pochodną lub konsekwencją przyjętej zasady. 

Uczestnicząc w pracach różnych komitetów i zespołów, wspierałem zwolenników metropolii będącej jednostką samorządu terytorialnego, w oparciu o analizę funkcjonowania metropolii w krajach europejskich i na podstawie doświadczeń pierwszej polskiej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. 

Najlepsze europejskie metropolie

Znajomość historii działania i ewolucji różnych form zarządczych europejskich obszarów metropolitalnych pozwala na stwierdzenie, że najskuteczniej działające metropolie to te, których struktury zarządcze są wbudowane w system terytorialno-administracyjny kraju. 

Według analizy dokonanej przez prof. Iwonę Sagan z Uniwersytetu Gdańskiego, we Francji najskuteczniej działającą i najlepiej wykorzystującą swój potencjał jest metropolia Lyonu. Jest ona pełnoprawną jednostką samorządu terytorialnego o szczególnym – metropolitalnym statusie, a jej władze są wybierane przez mieszkańców w powszechnych bezpośrednich wyborach. W najnowszych rządowych ocenach działań metropolii francuskich struktura organizacyjna metropolii Lyonu została określana jako najskuteczniejsze, znakomite narzędzie lokalnej polityki publicznej.

Podobnie w Hiszpanii Barcelona jest obszarem metropolitalnym, który jest pełnoprawnym podmiotem administracji lokalnej dysponującym władztwem administracyjnym i szerokimi kompetencjami. Obszar metropolitalny Barcelony przejął m.in. kompetencje planistyczne oraz mobilność i transport publiczny, co pozwoliło sprawnie rozwiązać problem chaosu przestrzennego oraz spójności zagospodarowania.

Obszar metropolitalny Barcelony jest niemal jednogłośnie oceniany jako wzorcowy wyjątek na tle pozostałych hiszpańskich metropolii. 

Obszary metropolitalne we Włoszech mają wprost konstytucyjne umocowanie obok gmin, prowincji i regionów. W Niemczech, będących państwem federacyjnym, regulacje prawne dotyczące obszarów metropolitalnych są zależne od decyzji władz poszczególnych krajów związkowych i ich ustroje są zróżnicowane. 

Najdalej w głębokiej integracji poszedł obszar metropolitalny Hanoweru, przyjmując model zbliżony do francuskiego Lyonu. Powstanie regionu metropolitalnego Hanower polegało na likwidacji dawnego powiatu i przejęciu w całości jego kompetencji. Jest to model powiatu metropolitalnego, bliski rozwiązaniu proponowanemu przez zespół prof. Jerzego Hausnera już w 2014 roku.

Doświadczenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii

Po powołaniu, w ramach eksperymentu, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w 2017 roku postanowiłem, aby osobiście (i na swój koszt) uczestniczyć w corocznych konferencjach Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego (PTE) w Katowicach, oceniających możliwości jej działania jako związek będący zrzeszeniem gmin i powiatów poza strukturą administracyjno-samorządową państwa. Co roku słyszałem o jej nieskuteczności, słabym mandacie zarządu, problemach z decyzyjnością, przewlekłością, o różnych paradoksach i wyczerpaniu się możliwości działania w tej formule organizacyjno-prawnej. 

Z kolei dr Jerzy Podsiadło – prezes PTE w Katowicach i organizator corocznych konferencji metropolitalnych podkreślał wielokrotnie, że w tej formie prawnej nie ma możliwości faktycznego zintegrowania miast i gmin, czyli 41 jednostek samorządu terytorialnego. Zaznaczał również, że Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia stała się w zasadzie jedynie związkiem komunikacyjnym.

W czerwcu 2023 roku powstał raport sporządzony, w porozumieniu z zarządem GZM, przez zespół prof. Tomasza Pietrzykowskiego z Uniwersytetu Śląskiego. We wnioskach wskazano m.in. konieczność przekształcenie obecnego związku w jednolitą jednostkę samorządu terytorialnego. Uznałem więc, że muszę działać, w imię dobra wspólnego, abyśmy na Pomorzu nie powielili błędu śląskiego. 

Związek metropolitalny w województwie pomorskim

Pomimo aktywności i wielu inicjatyw, włączając apele i postulaty kierowane bezpośrednio do rządu, wskazany został w projekcie ustawy model związku będącego zrzeszeniem gmin i powiatów. Biorąc pod uwagę, że „lepszy wróbel w garści …”, w trakcie dyskusji nad ostateczną wersją ustawy wystosowałem w imieniu Pracodawców Pomorza w marcu 2026 roku pismo do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Podkreśliłem w nim, że wcześniej zgłaszane uwagi nie wykluczają potrzeby przyjęcia obecnego projektu ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim jako niezbędnego kroku przybliżającego nas do rozwiązań ostatecznych i kompleksowych. 

Po uchwaleniu i podpisaniu przez Prezydenta RP ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim z dnia 11 czerwca 2026 roku dr Roman Marchaj z Uniwersytetu Śląskiego podkreślił, że ustawa ta nie rozwiązuje kluczowego problemu, z jakim od lat boryka się Śląsko-Zagłębiowska Metropolia, czyli nadal pozostawia związek metropolitalny poza strukturą samorządu terytorialnego państwa.

Obecnie straciłem jednak nadzieję na przyjęcie przez polityków innego rozwiązania w przyszłości. Zachodzi więc możliwość utrwalenia się w Polsce przyjętego prawno-organizacyjnego modelu metropolii działającego poza strukturą samorządową państwa. Wykorzystajmy jednak wszystkie zapisy obecnej ustawy umożliwiające realizację wielu programów i zadań, jak na przykład w zakresie usprawnienia transportu publicznego. Wówczas mieszkańcy uznają fakt powołania związku metropolitalnego w naszym województwie za uzasadniony i potrzebny. 

Musimy bowiem pamiętać, że Stowarzyszenie Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot powstało w wyniku spontanicznej siły oddolnych procesów integracyjnych. Powstanie związku metropolitalnego jest kolejnym krokiem. Nie zmarnujmy tego niepotrzebnymi sporami. Samorządy są wielką zdobyczą naszej demokracji. Strategią rozwoju naszego województwa musi być współpraca samorządów wszystkich szczebli oraz powstającego związku metropolitalnego na rzecz budowania poczucia tożsamości mieszkańców z regionem.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama