Ile zapłacimy za śmieci w Słupsku? Porównanie stawek
W Słupsku opłaty za wywóz odpadów komunalnych naliczane są na podstawie liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość.
Obecnie jest to 31 zł od mieszkańca i 29 zł, w przypadku selektywnego gromadzenia odpadów, od właścicieli nieruchomości jednorodzinnych kompostujących bioodpady.
Takie ceny obowiązują od września 2022 roku.
Samorząd proponuje jednak, aby od 2027 roku podstawowa opłata za wywóz śmieci:
- wzrosła z 31 aż do 40 zł miesięcznie od mieszkańca,
- przy selektywnej zbiórce odpadów opłata wzrośnie z 29 do 37 zł.
– Podjęcie uchwały dotyczącej zmiany wysokości stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi stało się niezbędne, ze względu na stale rosnące koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami na terenie miasta Słupska oraz zmiany prawne wpływające na jego sytuację finansową, co skutkuje brakiem bilansowania się systemu gminnego – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.
Dlaczego system gospodarowania odpadami w Słupsku się nie bilansuje?
Jak przekonują samorządowcy, koszy zagospodarowania odpadów stanowią obecnie blisko 64% łącznych kosztów funkcjonowania systemu. O 15 procent wzrosła również opłata, którą nalicza marszałek województwa pomorskiego.
Co ciekawe, mimo że liczba mieszkańców Słupska w ostatnim czasie wzrosła tylko o 1,5 procent (efekt przyłączenia miejscowości Bolesławiec), suma produkowanych śmieci zwiększyła się aż o 5 procent. To również ma wpływ na koszty.
- Roczny koszt utrzymania systemu odbioru odpadów w Słupsku szacuje się na około 30,2 mln zł. Miasto w tym roku musi dołożyć około 2 mln zł.
Paradoks systemu kaucyjnego. Dlaczego ekologia zwiększa opłaty?
Na podwyżkę opłat wpływ ma również wprowadzony w tym roku system kaucyjny. Znaczna część śmieci, za sprzedaż których miejska spółka – Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej – mogła pozyskiwać pieniądze, trafia teraz do operatorów tego systemu, a nie spółki.
– Szacuje się, że ubytek przychodów z instalacji (w wyniku braku strumienia recyklingowych odpadów) osiągnie nawet 1,2 mln zł, co stanowi bezpośrednią przyczynę braku samobilansowania się sektora odpadowego oraz wzrost kosztów zagospodarowania odpadów – czytamy w uzasadnieniu uchwały.
Żółty worek przestał na siebie zarabiać
Dokładniej ten problem wyjaśnia Katarzyna Guzewska, dyrektorka Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Słupsku.
– Wprowadzenie systemu kaucyjnego bardzo mocno wpłynęło na sytuację finansową naszej miejskiej spółki PGK zajmującej się gospodarowaniem odpadami. Surowiec odzyskiwany teraz w postaci kaucji przez prywatnych operatorów powoduje, że nasza spółka nie zarabia na gospodarowaniu nim. Jest to obecnie główna frakcja z tak zwanego żółtego worka. Pozostałe odpady z tej frakcji nie przynoszą już żadnych korzyści z ich zagospodarowania. Nadal jednak musimy płacić duże kwoty za utylizowanie tych pozostałych śmieci – dodaje Katarzyna Guzewska.
Władze Słupska: Czystsze miasto, ale kosztem portfela
Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydentka Słupska przyznaje, że miasto dzięki nowemu systemowi jest bardziej czyste, a ekologia, jak podkreśla, jest najważniejsza. Nie sądziła jednak, że będzie miała taki wpływ na koszty utrzymania systemu gospodarowania odpadami w mieście.
Wiem, że każda podwyżka boli, ale, niestety, musimy ten system zbilansować. Pytanie podstawowe jest takie: czy czyściejsze miasto jest warte tej dopłaty do systemu? Chciałbym mieść i czyste miasto, i mniej płacić za śmieci.
Krystyna Danilecka-Wojeówdzka, prezydentka Słupska
Paweł Szewczyk, przewodniczący Rady Miasta w Słupsku wie natomiast, że podwyżka cen nie jest popularnym rozwiązaniem, ale, jak podkreśla, ma świadomość tego, iż ważne jest również bilansowanie się systemu gospodarowania odpadami.
Kiedy decyzja w sprawie podwyżek cen śmieci?
Radni przed podjęciem decyzji chcą się dowiedzieć, czy konieczny jest aż tak duży wzrost cen.
- Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się na wrześniowej sesji rady miasta, zaplanowanej na środę, 30 września.



Napisz komentarz
Komentarze