
„Nie mów nikomu”, „Obiecaj, że nikomu nie powiesz”, „Nie chcę już żyć” – takie wiadomości coraz częściej trafiają nie do psychologów czy rodziców, ale do kolegów i koleżanek ze szkoły. To właśnie rówieśnicy jako pierwsi dowiadują się o myślach samobójczych swoich przyjaciół. Próbują ich wspierać, prowadzą wielogodzinne rozmowy, czuwają przy telefonie i szukają odpowiedzi na pytania, z którymi nie powinny mierzyć się dzieci.
Eksperci alarmują, że w dyskusji o zdrowiu psychicznym młodych ludzi wciąż za mało mówi się o tych nastolatkach. Tymczasem oni również przeżywają silny stres i potrzebują profesjonalnego wsparcia. Bez niego łatwo o poczucie bezradności, lęk i przekonanie, że od ich decyzji zależy czyjeś życie.
To koledzy najczęściej dowiadują się o kryzysie
Badania opublikowane w raporcie „Dobre i złe wiadomości. Życie online i offline a zdrowie psychiczne polskich nastolatków” pokazują, że prawie połowa polskich nastolatków pomagała koledze lub koleżance, którzy mówili im o swoich myślach samobójczych.
– To oznacza, że młodzi ludzie już dziś są dla siebie pierwszą linią wsparcia – często bez wiedzy, bez narzędzi i bez świadomości, gdzie kończy się pomaganie, a zaczyna zagrożenie dla nich samych – podkreśla dr Halszka Witkowska, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, współautorka raportu i koordynatorka serwisu Życie Warte Jest Rozmowy.
Dlatego z inicjatywy ŻWJR powstała inicjatywa uruchomienia bezpłatnych, anonimowych konsultacji online dla dzieci i młodzieży, również poniżej 18. roku życia i bez konieczności uzyskania zgody rodziców. Konsultacje mają prowadzić psychologowie i interwenci kryzysowi z przygotowaniem suicydologicznym.
Ich celem będzie przekazanie młodym ludziom praktycznej wiedzy o tym, jak odpowiedzialnie wspierać rówieśnika w kryzysie, rozpoznawać sygnały zagrożenia, wyznaczać własne granice oraz skutecznie włączać do pomocy osoby dorosłe.
Nie wiedzą, jak pomóc i boją się popełnić błąd
Gdy nastolatek słyszy od kolegi lub koleżanki, że nie chce już żyć, często zostaje z tym sam. Boi się zawieść zaufanie przyjaciela, ale jednocześnie nie wie, czy i kiedy powinien powiedzieć o wszystkim dorosłym. Próbuje sam udźwignąć odpowiedzialność za czyjeś bezpieczeństwo, choć nie ma ani wiedzy, ani narzędzi, by skutecznie pomóc.
CZYTAJ TEŻ: Nastolatkowie z Pomorza popełnili samobójstwo. Byli nękani w sieci? Jest śledztwo policji
Specjaliści podkreślają, że odpowiedzialne wsparcie rówieśnicze nie polega na samodzielnym rozwiązywaniu problemów drugiego człowieka. Chodzi o wysłuchanie osoby w kryzysie, zauważenie sygnałów alarmowych i pomoc w dotarciu do dorosłych oraz specjalistów.
Skala problemu rośnie
Potrzeba takiego wsparcia wynika z pogarszającej się kondycji psychicznej dzieci i młodzieży. W 2025 roku liczba samobójstw w grupie osób do 19. roku życia wzrosła o 27 proc., a niemal co czwarty nastolatek przyznał, że w ostatnim roku myślał o odebraniu sobie życia.
Badania przedstawione przez dr Halszkę Witkowską pokazują, że już w VII klasie szkoły podstawowej 17 proc. uczniów deklaruje myśli samobójcze, 15 proc. plany samobójcze, a 8 proc. ma za sobą próbę samobójczą. W III klasie szkoły ponadpodstawowej odsetki wzrastają odpowiednio do 23, 21 i 12 proc. We wszystkich przypadkach wyższe wskaźniki dotyczą dziewcząt.
– W przypadku samobójstw trend spadkowy jest widoczny w większości grup wiekowych – również wśród seniorów. Niestety, wśród dzieci i młodzieży liczba samobójstw poszybowała w stosunku do roku poprzedniego – podkreśla prof. Adam Czabański, prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i współautor raportu „Samobójstwa w Polsce w latach 2020–2025”.
Według danych Komendy Głównej Policji w 2025 roku odnotowano 1925 prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. W 161 przypadkach zakończyły się one śmiercią.
ZOBACZ TAKŻE: Spadła liczba samobójstw i prób samobójczych wśród dzieci na Pomorzu
Najwięcej prób zarejestrowano w województwie pomorskim – 302. Niewiele mniej, 299, odnotowano w województwie śląskim. Problem dotyczy także najmłodszych. W grupie dzieci między siódmym a dwunastym rokiem życia policja zarejestrowała 83 próby samobójcze, z których pięć zakończyło się śmiercią dziecka.
Przemoc zwiększa ryzyko kryzysu
Eksperci zwracają uwagę, że za tymi liczbami stoją konkretne doświadczenia młodych ludzi. Jednym z najważniejszych czynników zwiększających ryzyko zachowań samobójczych pozostaje przemoc.
– W grupie wiekowej 11–17 lat doświadcza jej 66 proc. osób, z kolei przemocy rówieśniczej online doświadcza już 36 proc. młodych ludzi i jest to duży wzrost w stosunku do 2018 roku – mówi Lucyna Kicińska, ekspertka serwisu Życie Warte Jest Rozmowy.
Znaczenie mają również przemoc domowa, hejt, mowa nienawiści oraz treści suicydalne pojawiające się w mediach społecznościowych. Autorzy kampanii podkreślają, że niemal wszystkie dzieci z zachowaniami samobójczymi doświadczyły przemocy, a najczęściej była to przemoc psychiczna ze strony rodzica lub opiekuna.
Pomoc potrzebna jest dwóm osobom
Eksperci są zgodni, że relacje z drugim człowiekiem należą do najważniejszych czynników chroniących przed samobójstwem. Wsparcie rówieśników może uratować życie, ale nie może oznaczać, że nastolatki przejmują rolę psychologów czy interwentów kryzysowych.
– Każda próba samobójcza zwiększa kilkukrotnie ryzyko samobójstwa. Dlatego chcemy mówić nie tylko o osobach przeżywających kryzys, ale również o tym, czym powinno być odpowiedzialne wsparcie rówieśnicze – podkreślają autorzy kampanii.




Napisz komentarz
Komentarze