Reklama

Przez lata zachwycała widokiem na Zatokę Gdańską. Latarnia w Nowym Porcie zostanie zamknięta?

Ma ponad 130 lat, była świadkiem historii Gdańska i miejscem, z którego można podziwiać Zatokę Gdańską oraz Westerplatte. Latarnia morska w Nowym Porcie zostanie jednak zamknięta dla turystów. To decyzja jej właściciela, który przez dwie dekady dbał o zabytkowy obiekt.

Można jeszcze wejść na wieżę latarni morskiej w Nowym Porcie

Przez ponad 20 lat była jedną z najbardziej charakterystycznych atrakcji Gdańska i miejscem, z którego tysiące turystów podziwiały panoramę gdańskiego portu, Westerplatte i Zatoki Gdańskiej. Z końcem września historyczna latarnia morska w Nowym Porcie zostanie jednak zamknięta dla zwiedzających. To decyzja jej właściciela Stefana Jacka Michalaka, który od 2003 roku opiekował się zabytkiem i przywrócił go do życia. Na razie nie wiadomo, jaka będzie przyszłość jednego z najcenniejszych obiektów tego typu na polskim wybrzeżu.

Jednak latarnia morska w Nowym Porcie będzie dostępna dla zwiedzających tylko do 30 września. Po tym terminie obiekt zostanie zamknięty.

Jak wynika z przekazywanych informacji, decyzja nie ma związku ze sprzedażą zabytku. Stefan Jacek Michalak nie planuje przekazania go innemu właścicielowi. Oznacza to, że na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle latarnia ponownie zostanie udostępniona turystom.

CZYTAJ TEŻ: Latarnia morska w Krynicy Morskiej udostępniona do zwiedzania

Latarnia miała być spełnieniem marzeń

Historia obecnego rozdziału w dziejach latarni rozpoczęła się w 2003 roku. Wtedy obiekt przejął Stefan Jacek Michalak - Gdańszczanin mieszkający na stałe w Kanadzie i pasjonat latarni morskich.

Zabytek wymagał wówczas gruntownego remontu. Michalak sfinansował prace z własnych środków, przywracając budowli dawny blask. Rok później, 7 maja 2004 roku, latarnia została uroczyście otwarta jako atrakcja turystyczna.

– Ta latarnia miała być spełnieniem marzeń, a stała się projektem mojego życia – podkreślał Stefan Jacek Michalak.

Przez 90 lat prowadziła statki do Gdańska

Obecna latarnia została zbudowana w latach 1893-1894 i uruchomiona w 1894 roku. Powstała w miejscu starszej latarni i przez blisko 90 lat wskazywała statkom wejście do portu gdańskiego. W 1984 roku, po uruchomieniu nowej latarni w Porcie Północnym, zakończyła swoją służbę.

Budowla wyróżnia się charakterystyczną ośmiokątną sylwetką zwężającą się ku górze. Powstała na wzór nieistniejącej już latarni w Cleveland w Stanach Zjednoczonych i była pierwszą latarnią morską nad Bałtykiem wykorzystującą światło elektryczne. Nie pełniła jednak wyłącznie funkcji nawigacyjnej.

Kula czasu: urządzenie, które wyprzedzało swoją epokę

Latarnia była jednocześnie wieżą pilotów portowych i miejscem działania tzw. kuli czasu - urządzenia niezwykle ważnego dla XIX-wiecznej żeglugi.

Codziennie w południe kula unoszona na szczyt masztu, a następnie opuszczana o wyznaczonej godzinie, pozwalała kapitanom statków stojących na redzie precyzyjnie ustawiać chronometry okrętowe. Dokładny czas był wówczas jednym z podstawowych warunków bezpiecznej nawigacji na morzu. Po upowszechnieniu sygnałów radiowych urządzenie przestało być potrzebne i w 1929 roku zostało zdemontowane.

Dzięki staraniom Stefana Jacka Michalaka kula czasu wróciła na swoje miejsce w 2008 roku. Zrekonstruowana ażurowa konstrukcja o średnicy 1,7 metra i wadze około 70 kilogramów ponownie stała się jednym z symboli latarni. Do dziś opada kilka razy dziennie, przypominając o dawnych metodach wyznaczania czasu. Na świecie zachowało się zaledwie kilka działających urządzeń tego typu.

Świadek pierwszych chwil II wojny światowej

Latarnia w Nowym Porcie jest również jednym z najważniejszych miejsc pamięci związanych z wybuchem II wojny światowej. To właśnie z jej okna 1 września 1939 roku nadano sygnał do rozpoczęcia ostrzału Westerplatte przez niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein”. Kilka chwil później polscy obrońcy odpowiedzieli ogniem. Jeden z pocisków trafił w budynek latarni, niszcząc stanowisko niemieckiego ciężkiego karabinu maszynowego.

Ślady tamtych wydarzeń są widoczne do dziś - fragment uszkodzonego muru został odbudowany jaśniejszą cegłą.

Zabytek uratowany przed zapomnieniem

Po wyłączeniu z eksploatacji w 1984 roku latarnia przez wiele lat pozostawała nieużytkowana i stopniowo niszczała. Dopiero przejęcie jej przez prywatnego właściciela otworzyło nowy rozdział w historii obiektu.

Pomorski Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku podkreśla, że Stefan Jacek Michalak bardzo dobrze wywiązywał się z obowiązków właściciela zabytku. Jak wskazywał rzecznik urzędu Marcin Tymiński, to właśnie dzięki jego zaangażowaniu latarnia została uratowana po przejęciu od Skarbu Państwa.

Potwierdzeniem jakości przeprowadzonych prac było przyznanie obiektowi w 2010 roku tytułu „Zabytek Zadbany” w konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków.

Co dalej z latarnią morską w Nowym Porcie?

Właściciel nie planuje sprzedaży obiektu, ale ze względu na wiek nie jest już w stanie dalej prowadzić działalności i udostępniać zabytku zwiedzającym.

Oznacza to, że po 30 września latarnia morska zniknie z turystycznej mapy Gdańska. Nie wiadomo jednak, czy będzie to tylko przerwa w zwiedzaniu, czy zakończenie trwającej od 2004 roku historii udostępniania zabytku publiczności.

Przez ponad dwie dekady latarnia stała się nie tylko atrakcją turystyczną, ale także przykładem tego, jak pasja jednego człowieka może ocalić cenny zabytek i przywrócić go mieszkańcom oraz turystom.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama