Grudki, które śmierdzą jak ropa
O problemie pisaliśmy już wcześniej. Turyści spacerujący po plaży zachodniej w Ustce skarżyli się, że tuż przy wodzie leżą ciemne kulki, które śmierdzą jak ropa i strasznie brudzą. Przez cały weekend kolejne zgłoszenia docierały z różnych miejsc od Jarosławca aż pod Poddąbie. To odcinek kilkudziesięciu kilometrów plaży na wschód i zachód od Ustki.
Anna Sędzińska, dyrektorka Urzędu Morskiego w Słupsku powiedziała, że pracownicy pobrali już próbki i przekazali do badań.
- Staramy się jak najszybciej ustalić, co to jest za substancja. Podejmujemy też działania mające na celu zbieranie jej z plaż. Prosimy, aby tego nie dotykać i nie zbliżać się do miejsc, gdzie występuje. Na razie nie planujemy zamykania plaż.
Plaże pozostają zamknięte do odwołania
Około godziny 16:30 Urząd Morski w Słupsku wydał nowy komunikat, w którym pojawia się informacja o czasowym zamknięciu plaż.
- W związku z ujawnieniem na plaży substancji potencjalnie niebezpiecznej, pochodzenia ropopochodnego, Dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku podjął decyzję o czasowym zamknięciu plaż na wysokości gminy i miasta Ustka - czytamy w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych. - Plaże pozostają zamknięte do odwołania, do czasu usunięcia i zneutralizowania substancji oraz zapewnienia bezpieczeństwa osób przebywających na plaży.
Jednocześnie urzędnicy proszą o stosowanie się do oznakowania oraz poleceń służb i niezbliżanie się do ujawnionej substancji ani niepodejmowanie prób jej samodzielnego usuwania.
Są już podejrzani
Nieoficjalnie mówi się, że może być to mazut - ciężkie paliwo służące do zasilania silników okrętowych. Służby morskie prowadzą całodobowy monitoring ruchu morskiego i jest już wytypowana jednostka, którą podejrzewa się o zrzut paliwa. Aby to jednak stwierdzić trzeba będzie porównać próbki z plaży z próbkami pobranymi ze statku.



Napisz komentarz
Komentarze