Atak hakerski na Wakacje.pl. Co dokładnie się stało?
Portal wakacje.pl wykrył nieuprawniony dostęp do części służbowych skrzynek mailowych swoich pracowników. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Igor Skrzypek, hakerzy przejęli dane znajdujące się w korespondencji związanej z rezerwacjami.
Firma nie ujawnia dokładnej skali wycieku, zapewnia jednak, że incydent dotyczył niewielkiej części klientów. Osoby, których dane mogły zostać przejęte, zostały poinformowane o ataku.
Jakie dane klientów mogły trafić w ręce hakerów?
Według serwisu Niebezpiecznik, wśród pozyskanych informacji mogły znaleźć się m.in.:
- imiona i nazwiska,
- daty urodzenia,
- numery telefonów,
- adresy,
- adresy e-mail,
- dane paszportowe.
Nie wiadomo jednak, czy chodzi o same numery paszportów, czy również ich skany.
Co powinieneś zrobić?
Serwis Wakacje.pl zaleca klientom zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza wobec wiadomości dotyczących dopłat lub zmian rezerwacji, które mogą być próbą wyłudzenia pieniędzy lub danych.
Firma rekomenduje także zastrzeżenie numeru PESEL, a w związku z informacjami o danych paszportowych – również i tego dokumentu.
Kto stoi za atakiem na gdańską spółkę?
Portal Niebezpiecznik podkreśla, że przejęte dane nie pozwalają na logowanie do Panelu Klienta ani aplikacji Wakacje.pl, a atak nie objął systemów płatności. O sprawie poinformowano organy ścigania.
Niebezpiecznik zaznacza również, że za atakiem nie stoi haker działający pod pseudonimem „Fingerprint”, odpowiedzialny za wcześniejsze włamania do kilku polskich firm. Według serwisu, haker zapowiedział, że nie będzie więcej atakował polskich przedsiębiorstw.



Napisz komentarz
Komentarze