Sprawa agresywnego mieszkańca miejscowości Krzyż w gminie Czersk stanęła nawet na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Czersku. Wywołał ją radny, a zarazem sołtys tej miejscowości Zbigniew Bieliński. A stało się to kilka dni po tym, jak mężczyzna sterroryzował w miejscowym sklepie ekspedientkę i groził, że spali jej dom. Szczegóły tego zajścia opisał portal wizjalokalna.pl, którego dziennikarz rozmawiał z poszkodowaną
- Chciał otrzymać wino „na zeszyt”. Kiedy odmówiłam sytuacja szybko się zaostrzyła. Usłyszałam, że spali mi dom. Mówił, że wie, gdzie mieszkam, podawał szczegóły, co znajduje się na podwórku. Był bardzo agresywny, wskoczył też za ladę, zabrał butelki wina i chciał uciec – czytamy na portalu wizjalokalna.pl
Ekspedientka zdołała odzyskać towar, ale mężczyzna nadal chciał zabrać wino ze sklepu. Kobieta próbowała powstrzymać agresora i nie wpuścić go do sklepu, ale ten był silniejszy i zdołał otworzyć drzwi. Na szczęście przed dalszymi działaniami powstrzymał go inny klient.
Awanturnik aresztowany
Chojnicka policja potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie dotyczące kradzieży i gróźb karalnych. Agresywny mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że na sumieniu miał również kradzież rowerów. Prokuratura i sąd przychyliły się do wniosku policji o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.
– Nie chcemy zginąć. Błagam policję, prokuraturę i sądy – zróbcie coś! Jak wyjdzie, może dojść do tragedii. Zareagujcie. On nas tutaj terroryzuje od kilku lat, a od kilku miesięcy to się nasiliło. Jak długo jeszcze? Przecież tak nie można żyć! – powiedziała lokalnemu portalowi pani Magda.
Nie wiadomo jeszcze, jakie będą dalsze losy mężczyzny.



Napisz komentarz
Komentarze