Na schrony, zapasy, agregaty i ratownictwo wyda ponad 102 mld zł
Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na schrony, zapasy wody i żywności, agregaty prądotwórcze, sprzęt ratowniczy, systemy ostrzegania oraz przygotowanie szpitali do działania w ekstremalnych warunkach.
Schron nie musi być bunkrem
Jednym z najważniejszych zadań będzie zwiększenie liczby miejsc, w których ludzie będą mogli ukryć się w razie zagrożenia. Program przewiduje zarówno budowę nowych, jak i modernizację istniejących obiektów zbiorowej ochrony.
Nie chodzi wyłącznie o klasyczne schrony. W sytuacji, gdy takich obiektów będzie za mało, jako miejsca doraźnego schronienia mogą być przygotowywane m.in. odpowiednie pomieszczenia w budynkach, garaże podziemne, tunele czy budowle ziemne.
Państwo chce również zwiększać zapasy potrzebne do przetrwania kryzysu. Chodzi przede wszystkim o wodę pitną, żywność, paliwo oraz urządzenia pozwalające zapewnić energię i ciepło, gdy przestanie działać normalna infrastruktura.
Specjalna OSP w każdej gminie
Dla mieszkańców najbardziej widoczną zmianą może być nowe zadanie dla ochotniczych straży pożarnych. Docelowo w każdej gminie co najmniej jedna jednostka OSP ma zostać przygotowana do specjalistycznych zadań ochrony ludności.
Jednostki będą miały różne profile. Część ma specjalizować się w ewakuacji mieszkańców, zwierząt i mienia. Inne zajmą się logistyką – organizowaniem tymczasowego zakwaterowania, dostarczaniem agregatów, paliwa, żywności oraz wody.
Kolejne mają wspierać szpitale, punkty medyczne i dostarczanie leków. Jednostki o profilu humanitarnym będą natomiast pomagać przy organizowaniu schronienia, punktów pomocy i przekazywaniu informacji mieszkańcom.
Tylko na przygotowanie i wyposażenie takich jednostek w latach 2027-2030 mają pójść setki milionów złotych rocznie. Pełna gotowość systemu ma być osiągana stopniowo.
Szpital ma działać nawet podczas blackoutu
Program obejmuje również ochronę zdrowia. Szpitale i inne placówki podlegające MSWiA mają zostać przygotowane do funkcjonowania podczas konfliktu zbrojnego i innych poważnych kryzysów.
Jednym z kluczowych zadań będzie zapewnienie im niezależności energetycznej. Chodzi o to, aby mogły wykonywać zabiegi i przyjmować pacjentów również podczas długotrwałego blackoutu.
Powstanie też specjalny komponent medyczny Szefa Obrony Cywilnej, który ma być wykorzystywany w sytuacjach szczególnego zagrożenia.
Pierwsze 72 godziny na własną rękę
Państwowy system nie oznacza jednak, że mieszkańcy nie muszą przygotowywać się sami. Jedno z podstawowych założeń mówi o zdolności gospodarstwa domowego do samodzielnego funkcjonowania przez pierwsze 72 godziny kryzysu.
Dlatego przewidziano również szkolenia dla mieszkańców. Mają uczyć m.in., jak przygotować rodzinę i mieszkanie na sytuację kryzysową, co robić po ogłoszeniu alarmu, jak zachować się podczas ewakuacji czy blackoutu i jak udzielić pierwszej pomocy.
Państwo chce stworzyć lokalny system pomocy
102,4 mld zł nie zostanie wydane od razu. W 2027 roku przewidziano wydatki w wysokości 19,1 mld zł, a później nakłady mają stopniowo rosnąć – do 21,9 mld zł w 2031 roku.
Nie wszystkie regiony dostaną też pieniądze według identycznego klucza. Oprócz liczby mieszkańców pod uwagę ma być brane położenie województw wschodnich, bardziej narażonych na potencjalne zagrożenia.
Efekty programu mają więc być widoczne nie tylko w postaci nowych schronów. Państwo chce stworzyć lokalny system, który w razie wojny, katastrofy czy długotrwałego blackoutu zapewni mieszkańcom miejsce schronienia, wodę, energię, pomoc medyczną i ludzi przygotowanych do działania.



Napisz komentarz
Komentarze