Reklama

Im gorzej, tym lepiej? Żaden prezydent nie podważył tak naszej wiary w państwo

W czasie zagrożenia wojennego i ekonomicznego prezydent z coraz większym zacięciem walczy z premierem i jego rządem. Weta, nominacje rozdawane jak przez monarchę, a do tego pomysł uzbrojenia obywateli. Nic dziwnego, że chroniąc własną psychikę, wyłączamy się z politycznej nawalanki i zajmujemy się swoim regionem.

Jeszcze żaden prezydent Polski po 1989, po roku swojego urzędowania, tak silnie i skutecznie nie podważył naszej wiary w dobrze zorganizowane państwo, w którym żyjemy, jak Karol Nawrocki. Nie można przecież akceptować, że w okresie zagrożenia wojennego i ekonomicznego naszego kraju polski prezydent z coraz to większym zacięciem walczy z polskim premierem i jego rządem. Jesteśmy zmęczeni brakiem niezbędnej współpracy, obstrukcją działań rządu, wetowaniem ustaw niezbędnych do poprawy funkcjonowania państwa, przywrócenia praworządności, zwiększenia zdolności obronnych i gospodarczych. 

Niestety w ocenie wielu Polek i Polaków prezydent zachowuje się jak monarcha, któremu wszystko wolno, komu chce to daje nominację sędziowską, oficerską czy ambasadorską, a komu nie chce to nie daje. I do tego te konie w tle, na czele z nomen omen Ramzesem, koniem fryzyjskim, z którego korzysta. Dlatego też puszczają nerwy liderom politycznym, marszałkowi Sejmu RP, poszczególnym ministrom i nawet komentatorom politycznym. Zazwyczaj spokojny wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz potrafi bardzo ostro i stanowczo odpowiedzieć opozycji parlamentarnej, a minister finansów i gospodarki Andrzej Domański mówi wprost, że prezydent RP jest zagrożeniem dla polskiej gospodarki. 

Podpis pod presją

Spadające poparcie dla prezydenta i jednoznaczna postawa rządu w sprawie opodatkowania nadmiarowych zysków koncernów paliwowych zmusiła Karola Nawrockiego do podpisania ustawy. Fakt ten tak skomentował red. Bartosz T. Wieliński: „Chciałbym móc ogłosić, że wczorajsza niespodziewana decyzja Karola Nawrockiego o niezawetowaniu ustawy o opodatkowaniu nadmiernych zysków koncernów paliwowych to punkt zwrotny tej prezydentury. I że prezydent dojrzał, zmądrzał i przestanie uprawiać sabotaż rządu, osłabiać państwo, dzielić ludzi. Zacznie wypełniać rolę narodowego autorytetu, zamiast politycznego kibolizmu będzie po prostu uprawiał politykę”. 

Z kolei prezydenckie weta wobec proponowanych przez rząd ustaw o kryptoaktywach, w okresie kiedy pojawiały się kontrowersje wokół finansowania zaplecza prawicy przez upadłą giełdę kryptowalutową, spowodowało zarzuty o ochronę przez głowę państwa niejasnego rynku. 

Broń w domu? Chcemy tego?

Dlatego też dziennikarka Dominika Wielowiejska twierdzi, że negatywnego trendu spadkowego oceny działalności Karola Nawrockiego nie są w stanie odwrócić nawet przychylne deklaracje ze strony amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Zresztą zapatrzenie w amerykański styl życia daje fatalne efekty związane z próbą jego naśladownictwa. Prezydent chciałby nas uzbroić i domaga się debaty o szerszym dostępie Polaków do broni. Według kryminalistyków z Uniwersytetu Gdańskiego dostęp jest już łatwy i zalecają naukę strzelania, ale nie rozdawania obywatelom pistoletów i karabinów. Nie wydaje się, że chcielibyśmy na wzór amerykański przeżywać strzelaniny w miejscach publicznych, a tym bardziej w szkołach. Także broń w domu prowokuje do skorzystania z niej w chwili gwałtownej awantury rodzinnej i utraty panowania nad sobą osoby mającej do niej dostęp. Chcemy tego?

Przedsiębiorcy nie walczą o władzę

W tej sytuacji, chroniąc własną psychikę, wyłączamy się z tej politycznej „nawalanki” i koncentrujemy się na sprawach naszej rodziny lub naszego regionu czy środowiska. Wiele firm i organizacji powstałych na początku lat dziewięćdziesiątych świętuje obecnie swoje 35-lecie, w tym Pracodawcy Pomorza. Na początku lat dziewięćdziesiątych powstawały organizacje pracodawców oraz samorządu gospodarczego z potrzeby integracji środowiska przedsiębiorców i wspólnego uczenia się nowych zasad funkcjonowania firm w systemie kapitalistycznym. Dopiero po kilku latach szkoleń, seminariów i konferencji pojawiła się potrzeba wspólnych spotkań w luźnej, niezobowiązującej atmosferze. Powstał więc między innymi Gdański Klub Biznesu, jako stowarzyszenie osób fizycznych. 

Organizacje te z definicji nie konkurują ze sobą, mają bowiem różne cele i zadania do realizacji, ale mogą się uzupełniać i wspólnie poszerzać ofertę dla pomorskiego środowiska gospodarczego. Przedsiębiorcy nie są politykami i nie muszą walczyć ze sobą o władzę. Na szczęście. 


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama