To był mocny pierwszy dzień Open'era. Od politycznych manifestów po hipnotyzujący rytuał
Pierwszy dzień Open’era przyniósł wyczekiwane ochłodzenie, ale to dobrze, ponieważ gdyby upał trwał dłużej, trudno by było wytrzymać tak intensywne koncerty. Rozpoczęło się od trzęsienia ziemi - Kneecap roznieśli scenę pod namiotem. Później mieliśmy spotkanie ze świetnym popem i teatrem Davida Byrne'a, a dzień skończyliśmy podziwiając fenomenalną Florence Welch.
WIĘCEJ: Niezwykle mocny pierwszy dzień Open'era. Od politycznych manifestów po hipnotyzujący rytuał
ZOBACZ TEŻ: Open’er 2026: Tak się bawiliście na pierwszym dniu festiwalu!

Napisz komentarz
Komentarze