Mieszkańcy Gdańska, zameldowani na pobyt stały lub czasowy, w tym dzieci oraz młodzież, od dziś do 25 września mogą już głosować w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. W ich rękach do „zagospodarowania” jest 20 mln zł. A wybór nie jest prosty - do tego etapu zakwalifikowało się aż 399 projektów.
- Gdańsk przyznaje się do wycieku danych osobowych z Budżetu Obywatelskiego – przekonuje Przemyusław Majewskim, radny opozycyjnego w Radzie Miasta Gdańska klubu Prawa i Sprawiedliwości, który alarmuje, że dane osobowe z list poparcia projektów zgłoszonych pod głosowanie „były dostępne przez ponad 3 miesiące w sieci dla każdego internauty”. Magistrat już odpowiedział na jego interpelację w tej sprawie i wyjaśnia, że błąd leżał po stronie dwóch autorów pomysłów zgłoszonych w ramach projektu, którzy omyłkowo dodali jako załączniki niewymagane, zdigitalizowane dokumenty z danymi osobowymi gdańszczan.
Gdański magistrat zaprzeczył, by doszło do wycieku danych osobowych mieszkańców popierających projekty złożone w ramach ubiegłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Jednocześnie potwierdził, że na platformie poświęconej budżetowi można było znaleźć listy poparcia z podpisami, dołączone w sumie do czterech wniosków. - Zostały załączone przez autorów projektów, którzy samodzielnie umieszczali i opisywali je w systemie oraz dodawali załączniki - czytamy w oświadczeniu gdańskiego magistratu.