Wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021, ogłoszone przez Główny Urząd Statystyczny, wywołały olbrzymie wątpliwości, a wręcz oskarżenia o manipulacje. Przykładowo, zamiast 233 tysięcy osób deklarujących kaszubską przynależność narodową lub etniczną, i 108 tys. deklarujących używanie w kontaktach domowych języka kaszubskiego, jak w 2011 roku, dekadę później liczby te spadły odpowiednio do niespełna 177 tys. i 88 tys. – Nie mam żadnych powodów by wysuwać podobne zarzuty złej woli wobec pracowników GUS, ale sam mam dziś więcej pytań niż odpowiedzi – komentuje prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński, socjolog, antropolog i historyk specjalizujący się w problematyce Kaszub i Pomorza.
Afera z dziadkiem z Wehrmachtu to była pieszczota w stosunku do tego, co Donald Tusk słyszy pod swoim adresem obecnie w mediach narodowych. To słynne Für Deutschland stało się już symbolem stygmatyzowania i zarzucania mu zdrady - mówi prof. Cezary Obracht-Prondzyński.
Dzisiaj w Gdańsku też jest taki ważny poseł PiS, który stoi na straży polskości naszego miasta. I mógłbym parę cytatów z jego wypowiedzi zestawić z dokumentami tej najbardziej ohydnej, komunistycznej władzy. I są one, niestety, bliźniaczo do siebie podobne – mówi prof. Cezary Obracht-Prondzyński, socjolog i historyk.
W PRL bardzo silnie dotykał nas stygmat niemieckości. Zarzucano nam separatyzm, klerykalizm i germanizm. Klerykalizm dzisiaj zniknął, może o separatyzmie się teraz tak dużo nie mówi, ale filogermanizm w różnych odsłonach ciągle pod adresem Kaszubów się pojawia – mówi prof. Cezary Obracht-Prondzyński, socjolog z Uniwersytetu Gdańskiego i kaszubolog.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów