Bryk z historii kina drugiej połowy XX wieku? Ściągawka dla tych, którzy nie mają pamięci do nazwisk, ale chcieliby dowiedzieć się więcej o twórcach muzyki do filmów? Na pewno nie akademicka, chronologicznie spisana i gatunkowo poszufladkowana historia…
Muzykę pop w skali globalnej opanowała produkcja anglosaska, choć, jeśli przyjrzeć się dobrze obszarom pozaeuropejskim (np. Indie, kraje arabskie), to skala owej anglosaskiej inwazji jest różna.
Niedawno pisałem o tym, jak młodzi ludzie, kształcący się w akademiach na jazzmanów, niewiele wiedzą o stylach historycznych i jak potrzebne są odpowiednie działania. Temat aktualny – o czym przekonałem się w dniach 12-13 sierpnia, gdy wybrałem się do Iławy na Old Jazz Meeting – Złota Tarka.
Powinienem napisać „tańczą, jak im zagrają”. Ale chciałem wyeksponować pewien pozornie drobny szczegół telewizyjnych spektakli z muzyką pop w głównej roli. Dewastujący kryterium oceny sztuki, jakim jest harmonia (bądź jej brak) między formą spektaklu a proponowanymi treściami.