Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces Marka O., sternika „Galara Gdańskiego I”. W październiku 2022 roku w tragicznym wypadku łodzi na Motławie zginęły cztery osoby. Prokuratura zarzuca sternikowi naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu wodnym.
Niespełna 2 lata temu w katastrofie Galara Gdańskiego I, jednej z niewielkich, stylizowanych na historyczne łodzi obwożących turystów po okolicach centrum miasta, śmierć poniósł 59-letni mężczyzna oraz dwie kobiety: 50-letnia i 27-letnia w wysokiej ciąży oraz jej nienarodzone dziecko, a dwie osoby zostały ranne. Teraz przed sąd trafi 19-letni w momencie wypadku sternik jednostki, któremu grozić może do 8 lat więzienia.
„Nieprzystosowanie konstrukcyjne” łodzi do ekstremalnej sytuacji w jakiej się znalazł i „niezaprzeczalny fakt” podjęcia błędnej decyzji przez sternika – to tylko dwa z długiej listy wniosków zawartych w raporcie dotyczącym katastrofy z października 2022 roku, w której zginęło czworo pasażerów Galara Gdańskiego 1. Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich opublikowała swój raport końcowy na temat tragedii.
Nawet 12 lat więzienia grozić może armatorowi jednostki „Galar Gdański I”, w której katastrofie, jesienią 2022 roku zginęło 4 pasażerów, a dwoje kolejnych doznało obrażeń. Mężczyzna, który według prokuratury dopuścić się miał umyślnego przyczynienia się do sprowadzenia katastrofy w ruchu wodnym, nie przyznaje się do winy.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich opublikowała wstępny raport w sprawie wywrócenia jachtu motorowego „Galar Gdański 1”, czego skutkiem była śmierć trzech pasażerów jednostki. Wypadek zdarzył się w porcie gdańskim 8 października 2022 roku. Raport wstępny nie zawiera wniosków, jedynie szczegółowy opis zdarzenia. Wydanie raportu końcowego PKBWM zapowiada do końca bieżącego roku.
Czy człowiek jest w stanie siłą swoich mięśni otworzyć śluzę wodną na rzece? Pytanie wydaje się bezsensowne, kto bowiem będzie chciał podjąć się takiego zadania? Próbę siłowego otwarcia Śluzy Kamiennej w Gdańsku zarzucono jednak załodze jednej z łodzi Galara Gdańskiego. Cała sprawa pojawiła się w mediach społecznościowych. Temat podjął radny Gdańska Przemysław Majewski, na wyjaśnienia czeka Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, własne postępowanie podjęła też policja, a Galar Gdański tłumaczy, że film nie przedstawia wszystkich okoliczności tej sprawy.
Z pozoru niegroźna wywrotka niewielkiej łodzi, nie na pełnym morzu i odludziu, a spokojnym, portowym kanale, w biały dzień i słoneczne popołudnie wczesną jesienią, kosztowała życie aż czworga ludzi. Próbujemy zrozumieć, jak kilka minut po godzinie 15:00 w sobotę, 8 października w gdańskim porcie doszło do tej niewyobrażalnej katastrofy.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów