Po ponad trzech miesiącach żeglugi i pokonaniu pięciu tysięcy mil morskich żaglowiec Generał Zaruski zacumował z powrotem w Gdańsku. Wyprawa na Spitsbergen upamiętniła 50-lecie pierwszego rejsu tej jednostki w Arktykę i ustanowiła nowy rekord w historii statku. Sprawdź szczegóły!
Legendarny polski żaglowiec „Generał Zaruski” ponownie zacumował w Hornsundzie na Spitsbergenie. Dokładnie pół wieku po swojej pierwszej wizycie w tym miejscu, kiedy kapitanem był Andrzej Rościszewski. To symboliczny moment w historii polskiego żeglarstwa polarnego.
Po 50 latach od historycznego rejsu gdański żaglowiec „Generał Zaruski” ponownie wyruszy w stronę Spitsbergenu. To niezwykła okazja dla wszystkich poszukiwaczy przygód. W załodze może być każdy, kto marzy o dalekich podróżach, wyzwaniu i niezwykłych widokach Arktyki.
Żaglowiec STS Generał Zaruski, z 25-osobową załogą na pokładzie, płynącą pod okiem kapitana Jerzego Jaszczuka, triumfował w regatach The Tall Ships Races.
Polski Związek Żeglarski za dwa lata będzie obchodził setną rocznicę powstania, ale już teraz zaczęły się uroczystości. Dodatkowym argumentem jest 100. rocznica powstania Polskiego Klubu Morskiego, który ma gdański rodowód.
"Generał Zaruski" wypłynął w rejs do Bremy. W piątek zaokrętowana została załoga, składająca się z 25 młodych osób. Na zaproszenie władz Bremy, partnerskiego miasta Gdańska, uczestnicy pożeglowali na obchody 400-lecia portu w Vegesack.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów