Pod koniec kwietnia otwarta ma zostać nowa wystawa na Westerplatte. Budynek dawnej Elektrowni ma się zamienić w przestrzeń pełną opowieści o bohaterach, codziennym życiu żołnierzy i dramatycznych losach półwyspu. W tym samym terminie ma też zostać udostępniony nowy budynek obsługi ruchu turystycznego Pola Bitwy Westerplatte.
Muzeum II Wojny Światowej wydało oświadczenie odnoszące się do słów Karola Nawrockiego, w przeszłości dyrektora placówki, ws. korzystania przez niego z apartamentu służbowego. Podczas konferencji prasowej w Zakopanem, odpierając zarzuty, powiedział m.in., że mieszkania służyły np. do spotkań służbowych. Tymczasem muzeum informuje, że były dyrektor apartament Deluxe miał zajmować... nawet w trakcie urlopu.
- Sprawiłem, że te apartamenty i te pokoje miały możliwość zarabiania na działalność Muzeum II Wojny Światowej. Nigdy nie mieszkałem w nich dłużej niż 10 dni, gdy pozostawałem na kwarantannie. Nie naraziłem Skarbu Państwa ani Muzeum II Wojny Światowej na żadne koszty - mówił w Zakopanem Karol Nawrocki, który odniósł się do zarzutów stawianych mu przez „Gazetę Wyborczą”.
Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta z ramienia PiS, w czasach, kiedy był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, korzystał z tamtejszego apartamentu Deluxe. Za pobyt nie zapłacił ani grosza. Nadużycie czy prawo dyrektora? W każdym razie sam Nawrocki zauważa, że doraźne korzystanie z pokoju wiązało się z wykonywaniem obowiązków służbowych.
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w sobotę, 18 grudnia ponownie otworzyło swoją wystawę główną po trwającej 10 dni przerwie poświęconej na wprowadzenie nowych elementów ekspozycji oraz naprawę wnętrz. Swoje zastrzeżenia wobec zmian w wystawie przedstawił dyrektor gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Marek Szymaniak.
Pani Agata i pan Błażej w piątek, 20 grudnia odwiedzili Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku po raz drugi. Ten dzień był dla nich wyjątkowy – para właśnie się zaręczyła.
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wzbogaciło się o kolejny artefakt. To książka ze zbiorów Józefa Ulmy z jego własnoręcznym podpisem, którą przekazał w imieniu rodziny do MIIWŚ Instytut Pileckiego. Obecnie książka jest prezentowana w osobnej gablocie na poziomie -3. Za miesiąc tom ten będzie już eksponowany na wystawie głównej.
Polski Frank Underwood z „House of Cards”, mistrz autoreklamy, który potrafi zjednywać sobie ludzi. Tak opisują go ci, którzy go dobrze znają. Dr Karol Nawrocki – gdański historyk i szef IPN, stał się ostatnio języczkiem u wagi mediów. A to za sprawą spekulacji, że jest jednym z faworytów prezesa PiS w wyścigu o prezydenturę. Spełnia bowiem marzenia Jarosława Kaczyńskiego o idealnym kandydacie… młodym, wysokim, okazałym, przystojnym, znającym języki i obytym międzynarodowo.
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ogłosiło jednoetapowy konkurs na opracowanie koncepcji projektowej wystawy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Chodzi o przygotowanie kompleksowej opowieści o dziejach półwyspu Westerplatte, obronie Wojskowej Składnicy Tranzytowej we wrześniu 1939 roku oraz przedstawienie symbolu, jakim Westerplatte stało się dla mieszkańców naszego kraju.
W jednym ze schronów na Westerplatte archeolodzy Muzeum II Wojny Światowej, w toku śledztwa prowadzonego przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Gdańsku, ujawnili kolejne ludzkie szczątki. Nie tak dawno odnaleziono tam trzy inne szkielety osób cywilnych.
W połowie 2021 roku odchodzący do Instytutu Pamięci Narodowej ówczesny jeszcze dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki dumnie chwalił się kupnem przez muzeum noszy z Wojskowej Składnicy Tranzytowej, które miały być „świadkiem” pierwszych tragicznych walk II wojny światowej z września 1939 roku na Westerplatte. Okazało się, że zostały wyprodukowane... po wojnie i były używane, owszem, ale w szpitalu psychiatrycznym na Srebrzysku. O sprawie informuje Wirtualna Polska.
Trzy ludzkie szkielety odkryli archeolodzy z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, podczas badań w rejonie stanowiska polskiej armaty na Westerplatte. Na szczątki natrafiono w trakcie wykopalisk, mających pomóc w dokładnym ustaleniu stanowiska jedynej armaty polowej znajdującej się w uzbrojeniu polskiej załogi Westerplatte. Znajdowały się w pozostałościach jednego ze schronów. Zostaną poddane szczegółowym badaniom przez antropologów, genetyków i medyków sądowych, w ramach śledztwa wszczętego przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej.