W ciągu kilku miesięcy, jeszcze w tym roku, na wystawę stałą w Muzeum II Wojny Światowej wrócą o. Maksymilian Kolbe i rodzina Ulmów – zapowiada dyrekcja tej placówki. To deklaracja po awanturze, związanej z decyzją o przywróceniu pierwotnego kształtu ekspozycji. O co w rzeczywistości chodzi w konflikcie, towarzyszącym pracy jednego z najważniejszych polskich muzeów?
Zdecydowaliśmy, że do ekspozycji stałej zostaną włączeni o. Maksymilian Kolbe i rodzina Ulmów. Widzimy, że istnieje taka autentyczna społeczna potrzeba. Wkrótce historie o. Maksymiliana Kolbe i rodziny Ulmów znajdą się wśród innych bohaterów widocznych w Muzeum – czytamy w komunikacie wydanym w sobotę, 29 czerwca przez Muzeum II Wojny Światowej. To reakcja na protesty przeciwko przywróceniu przez obecną dyrekcję pierwotnego kształtu wystawie w gdańskim muzeum.
Trwa gorący spór po przywróceniu przez obecną dyrekcję pierwotnego kształtu wystawy w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W piątek, 28 czerwca przed placówką odbył się protest przeciw „barbarzyńskiemu usunięciu” z ekspozycji o. Maksymiliana Kolbe, rodziny Ulmów oraz rotmistrza Pileckiego. – Będziemy się starać uwzględniać również wrażliwości naszych krytyków – deklaruje prof. Rafał Wnuk, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej. – Na pewno zaś nie pozwolimy na to, by osoby te były opisywane niezgodnie z przesłaniem wystawy i najnowszą wiedzą historyczną.
Z wystawy stałej Muzeum II Wojny Światowej zniknęły elementy wprowadzone tam za czasów dyrekcji Karola Nawrockiego, m.in. tablice dotyczące rodziny Ulmów, rotmistrza Witolda Pileckiego i o. Maksymiliana Kolbe. Obecna dyrekcja tłumaczy, że wypaczały one sens stworzonej przez autorów wystawy opowieści. Prawica grzmi, że to hańba, zamach na polskich bohaterów i zapowiada wszelkie możliwe protesty.
Dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku złożyła w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o zaginięcie i prawdopodobne zniszczenie blisko ośmiu tysięcy egzemplarzy katalogu wystawy stałej.
Niemal dokładnie 14 milionów złotych Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zapłacić ma jako odszkodowanie gdańskiemu magistratowi. Pieniądze są rekompensatą za przejęcie działki pod stworzenie przez placówkę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, a decyzję w tej sprawie podjęła wojewoda pomorska, Beata Rutkiewicz.
Przekaz muzeum, że wojna jest złem, jest wciąż aktualny – mówi prof. Rafał Wnuk, współtwórca wystawy stałej Muzeum II Wojny Światowej, który od 1 kwietnia będzie pełnić obowiązki dyrektora tej placówki.
W siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego minister Bartłomiej Sienkiewicz powołał prof. dr. hab. Rafała Wnuka na stanowisko p.o. dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Prof. Wnuk zacznie pełnić obowiązki dyrektora od 1 kwietnia.
Obchody 100-lecia uzyskania przez Polskę praw do półwyspu Westerplatte, gdzie powstała Wojskowa Składnica Tranzytowa, zainaugurowano otwarciem wystawy "Wartownia nr 5". Ekspozycję przygotowano staraniem Muzeum II Wojny Światowej. Wartownia nr 5 to miejsce szczególne - w trakcie walk we wrześniu 1939 roku została bezpośrednio trafiona dwiema bombami lotniczymi. Budynek został całkowicie zniszczony z dużymi stratami w ludziach. Z obsady ocalało tylko dwóch rannych żołnierzy. Obchody jubileuszu trwać będą również w piątek i sobotę.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bartłomiej Sienkiewicz w piątek, 2 lutego odwołał ze stanowiska dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku dr. hab. Grzegorza Berendta. Funkcję tę będzie pełnił do końca marca.
Muzeum II Wojny Światowej w czwartek, 18 stycznia podpisało umowę na wykonanie kompletnej dokumentacji projektowej budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku.
Ostatnia w tym roku odsłona cyklu "Wejście w historię" odbyła się w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Zaprezentowana została replika tankietki TK-S (w wielu źródłach używana jest również nazwa TKS, bez myślnika), polskiego opancerzonego wozu bojowego sprzed II wojny światowej. Tankietki takie znajdowały się na uzbrojeniu Wojska Polskiego. Replika została zbudowana przez inż. Zbigniewa Nowosielskiego.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów