Największa sala konferencyjna Grupy Orlen przy gdańskiej rafinerii wypełniła się po brzegi kartonami z żywnością, tysiącami sztuk butelek wody, maseczek ochronnych, rękawic, plandek, materiałów opatrunkowych, a także środkami czystości i karmą dla zwierząt. A wszystko to z myślą o poszkodowanych przez niedawną powódź na południu Polski. - Skala pomocy przekroczyła nasze oczekiwania. Kolejny już raz nasi pracownicy udowodnili, że potrafią działać wspólnie i bardzo skutecznie – przyznaje Anna Oczoś, prezeska Fundacji ORLEN dla Pomorza.
Czeka na rozruch systemu sterowania, a wcześniej wykończenie budynku i instalacje przeciwpożarowe, ale osiem kluczowych, potężnych – ważących po 18 ton każde - ramion nalewczych zostało już zamontowanych. W Gdańsku 75 procent zaawansowania przekroczyła już budowa Terminalu Przeładunkowego na Martwej Wiśle. To inwestycja Grupy Orlen, która ma nie tylko odciążyć trójmiejskie porty i linie kolejowe, ale też znacząco poprawić rentowność i tempo produkcji rafinerii.
Nie ma innego miejsca w Polsce tak ważnego dla gospodarki narodowej, jak nasze porty, o czym niestety rzadko pamiętają w Warszawie – mówi Jacek Bendykowski, prezes Fundacji Gdańskiej.
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzili przeszukania w biurach PKN Orlen w Warszawie, Płocku i Gdańsku. Działania były związane z trwającym śledztwem, dotyczącym wchłonięcia przez płockiego, państwowego giganta gdańskiej spółki Lotos.
Nawet jeśli zapadnie polityczna decyzja o cofnięciu fuzji Lotosu z Orlenem, proces odwracania skutków połączenia spółek będzie bardzo długi i kosztowny – oceniają eksperci.
Zarząd Orlenu wydał drugie już oświadczenie ws. ujawnionego przez media raportu Najwyżej Izby Kontroli w sprawie fuzji Orlenu z Lotosem i sprzedaży części aktywów gdańskiej spółki. Firma potwierdziła wcześniejsze informacje, iż kontrola, dotycząca fuzji z Lotosem, nie została przeprowadzona w siedzibie Orlenu.
Akcja agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego w siedzibie Orlenu na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku owiana jest - póki co - tajemnicą śledztwa. Służby sprawy nie komentują. Według mediów chodzi o śledztwo w sprawie „powoływania się na wpływy”.
Posłowie i posłanki Lewicy weszli do siedziby Orlenu z kontrolą poselską. Chcą wiedzieć ile „awarii” dystrybutorów na stacjach zgłoszono do centrali koncernu od 1 września 2023 r., jaka była ich przyczyna oraz ile wydano na naprawy. Parlamentarzyści chcą udowodnić, że przyczyną „choroby dystrybutorowej”, która w ostatnim czasie dopadła stacje w całej Polsce, nie są problemy techniczne, ale sztuczne zaniżenie cen podyktowane interesem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości.
- Setki drobnych akcjonariuszy z którymi mam kontakt uważają, że prokuratura nie jest obiektywna i chroni pośrednio obecnie rządzących – twierdzi Jan Trzciński. Prokuratura nie dopatrzyła się oszustwa w wykupie akcji gdańskiej Energi przejmowanej przez Grupę Orlen, a on – jako autor jednego z około 300 zawiadomień w tej sprawie – zapowiada zażalenie. Prowadzi też sądową batalię przeciw „wchłonięciu” Lotosu przez paliwowego giganta z Płocka.
Dosyć już tych dyrdymałów premiera Morawieckiego, że wszystko jest w porządku, a jeśli nie, to jest to wina opozycji, albo prezesa Obajtka, który opowiada, że opozycja chce, aby obywatele płacili za litr benzyny po dziesięć złotych - mówi posłanka Lewicy Beata Maciejewska.
W ubiegły wtorek,19 kwietnia prezes PKN Orlen Daniela Obajtka powołano do Rady Nadzorczej Energi, a dwa dni później został on tymczasowym prezesem jednej z największych spółek energetycznych. - To fragment niebezpiecznego procesu oligarchizacji polskiej gospodarki - mówi poseł PO Tadeusz Aziewicz, który wspólnie z Agnieszką Pomaską wystosował w tej sprawie interpelację do ministra Jacka Sasina.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów