Kiedy posłowie niemalże jednomyślnie przyjmowali tzw. ustawę Kamilka, mającą wzmocnić ochronę dzieci przed przemocą, tylko w Gdańsku 50 dzieci, które sąd nakazał umieścić w pieczy zastępczej, czekało w kolejce na lepszą rodzinę. Gdzie? U siebie w domu, często z pijaną matką i ojcem katem.
Każdego roku ponad 4 tysiące dzieci w Polsce ucieka z domów. Najczęściej znikają dziewczęta. Mają przeważnie kilkanaście lat i poczucie, że tylko ucieczka z domu rozwiąże przerastające ich problemy. Od stycznia do maja 2023 roku na Pomorzu zanotowano 144 ucieczki z domów rodzinnych i 242 z placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Rodzice mówią swoim dzieciom, że są ich pomyłką życiową, że lepiej byłoby, gdyby się nie narodzili. Część uczniów nie tylko jasno wskazuje, że czuje się niekochana, ale także słyszy, że jest niepotrzebna, jest wstydem dla rodziny – mówi dr Maciej Dębski, prezes Fundacji Dbam o Mój Zasięg, pracownik naukowy Instytutu Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego.
W ciągu niespełna dwóch miesięcy czworo nastolatków popełniło samobójstwo. To dramat nie tylko tych, których już nie ma, ale także za każdym razem co najmniej kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset osób - ich rodzin, koleżanek i kolegów z klasy, szkoły, nauczycieli. Jak pomóc tym, którzy zostali?
Życzliwość jest niebywale sprawcza. Warto ją reaktywować, gdzie się tylko da. Bądźmy wobec siebie i innych życzliwi, a życie stanie się łatwiejsze – mówi Przemysław Staroń.
- Co jakiś czas zdarzają się bardzo trudne przypadki, gdy zwykły oddział szpitala psychiatrycznego nie może zapewnić bezpieczeństwa innym pacjentom ze względu na agresywne zachowania nieletniego - mówi Ewa Ważny, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku
Rodzice często abdykują ze swoich pozycji rodzicielskich. Mówią: naprawcie mi dziecko. Przerzucają odpowiedzialność na nauczycieli, psychologów, lekarzy, dziwiąc się, że nie pomogli dziecku po jednej wizycie - twierdzi dr Izabela Łucka, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.
W większości przypadków ludzie w kryzysie mają tunelowe postrzeganie świata, nie widząc innych rozstrzygnięć niż śmierć. Chcemy pokazać młodzieży, że zawsze jest inna możliwość, nawet wtedy, gdy początkowo jej nie dostrzegamy. Ta świadomość musi być gdzieś z tyłu głowy – mówi Ryszard Jabłoński, suicydolog, ekspert Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
- Małe dzieci chorujące na depresję nie są smutne, tylko wkurzone. Nerwowe. Równocześnie pojawiają się u nich objawy somatyczne, np. ból brzucha. Ta depresja wygląda trochę inaczej, więc można ją łatwo pomylić z "niegrzecznością", uznając, że dziecko nie słucha i wymyśla sobie te bóle brzucha - mówi Joanna Węglarz, psycholog, specjalista psychologii klinicznej
- Dziesięć lat temu zachowania suicydalne występowały u ok. 10 proc. uczestników naszego Środowiskowego Domu Samopomocy dla dzieci i młodzieży z zaburzeniami psychicznymi. Dziś jest to już 80 procent! To, co się teraz dzieje przechodzi wszelkie wyobrażenie. Psychika młodych ludzi jest wyjątkowo delikatna i wrażliwa. Widać, jak bardzo potrzebują oni naszej pomocy - mówi Alina Kaszkiel-Suska, prezes Fundacji FOSA
- Ucieczka z domu zazwyczaj jest sygnałem, że dziecko zmaga się z jakimiś problemami czy to w rodzinie, czy to w szkole, czy to w grupie rówieśniczej - mówi asp. szt. Monika Kaczmarska z Wydziału Prewencji KWP w Gdańsku
Mieliśmy ostatnio bardzo ciekawą rozmowę z krajowym konsultantem ds. psychiatrii. Zaprezentowano nam niepublikowane jeszcze wyniki badań dotyczące kondycji psychicznej polskiego społeczeństwa - dorosłych i dzieci. Ze wstępnej analizy wynika, że dopiero za dwa lata zobaczymy negatywne skutki covidu i dwóch lat wyciętych z właściwych relacji społecznych - mówi Marek Rutka, pomorski poseł Lewicy, członek parlamentarnej Komisji Zdrowia.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów