„Nastolatki. Jak rozmawiać, słuchać i wspierać, żeby budować dobre relacje?” – takie pytania zadawali sobie uczestnicy konferencji, zorganizowanej w poniedziałek, 2 października przez II LO w Sopocie oraz sopocki magistrat. Przy okazji przedstawiono wyniki opracowanej już czwarty rok z rzędu kompleksowej diagnozy ryzyk i zagrożeń nie tylko uczniów, ale także nauczycieli i rodziców.
W wyższych klasach dziecko spędza w szkole podstawowej tyle czasu, ile dorośli w pracy. Tylko że dorosły potem ma wolne, a dziecko po powrocie do domu, w zależności od wymagań szkoły i rodziców, nadal pracuje - mówi Kamil Gajewski, dyrektor Morskiej Szkoły Podstawowej im. Aleksandra Doby w Gdańsku, odznaczony na wniosek uczniów Orderem Uśmiechu.
Płaczą, krzyczą, prowokują. Biją, kopią, niszczą przedmioty. Czy tak zachowujące się czteroletnie dziecko wymaga pomocy psychiatry? Odpowiada Anna Jurys-Zielińska, psycholog kliniczny, specjalistka psychoterapii dzieci i młodzieży
Kiedy posłowie niemalże jednomyślnie przyjmowali tzw. ustawę Kamilka, mającą wzmocnić ochronę dzieci przed przemocą, tylko w Gdańsku 50 dzieci, które sąd nakazał umieścić w pieczy zastępczej, czekało w kolejce na lepszą rodzinę. Gdzie? U siebie w domu, często z pijaną matką i ojcem katem.
Każdego roku ponad 4 tysiące dzieci w Polsce ucieka z domów. Najczęściej znikają dziewczęta. Mają przeważnie kilkanaście lat i poczucie, że tylko ucieczka z domu rozwiąże przerastające ich problemy. Od stycznia do maja 2023 roku na Pomorzu zanotowano 144 ucieczki z domów rodzinnych i 242 z placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Rodzice mówią swoim dzieciom, że są ich pomyłką życiową, że lepiej byłoby, gdyby się nie narodzili. Część uczniów nie tylko jasno wskazuje, że czuje się niekochana, ale także słyszy, że jest niepotrzebna, jest wstydem dla rodziny – mówi dr Maciej Dębski, prezes Fundacji Dbam o Mój Zasięg, pracownik naukowy Instytutu Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego.
W ciągu niespełna dwóch miesięcy czworo nastolatków popełniło samobójstwo. To dramat nie tylko tych, których już nie ma, ale także za każdym razem co najmniej kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset osób - ich rodzin, koleżanek i kolegów z klasy, szkoły, nauczycieli. Jak pomóc tym, którzy zostali?
Życzliwość jest niebywale sprawcza. Warto ją reaktywować, gdzie się tylko da. Bądźmy wobec siebie i innych życzliwi, a życie stanie się łatwiejsze – mówi Przemysław Staroń.
- Co jakiś czas zdarzają się bardzo trudne przypadki, gdy zwykły oddział szpitala psychiatrycznego nie może zapewnić bezpieczeństwa innym pacjentom ze względu na agresywne zachowania nieletniego - mówi Ewa Ważny, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, sędzia Sądu Okręgowego w Gdańsku
Rodzice często abdykują ze swoich pozycji rodzicielskich. Mówią: naprawcie mi dziecko. Przerzucają odpowiedzialność na nauczycieli, psychologów, lekarzy, dziwiąc się, że nie pomogli dziecku po jednej wizycie - twierdzi dr Izabela Łucka, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.
W większości przypadków ludzie w kryzysie mają tunelowe postrzeganie świata, nie widząc innych rozstrzygnięć niż śmierć. Chcemy pokazać młodzieży, że zawsze jest inna możliwość, nawet wtedy, gdy początkowo jej nie dostrzegamy. Ta świadomość musi być gdzieś z tyłu głowy – mówi Ryszard Jabłoński, suicydolog, ekspert Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
- Małe dzieci chorujące na depresję nie są smutne, tylko wkurzone. Nerwowe. Równocześnie pojawiają się u nich objawy somatyczne, np. ból brzucha. Ta depresja wygląda trochę inaczej, więc można ją łatwo pomylić z "niegrzecznością", uznając, że dziecko nie słucha i wymyśla sobie te bóle brzucha - mówi Joanna Węglarz, psycholog, specjalista psychologii klinicznej
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów