Za zamkniętymi drzwiami sąd wygłosił w piątek, 10 grudnia ustne uzasadnienie prawomocnego wyroku w sprawie wielokrotnie zgwałconej Swietłany, która w 2017 roku, uciekając przed oprawcami, wyskoczyła z 4. piętra gdyńskiego bloku i trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Dla Andrzeja S. i Kamila G., którzy dopuścili się haniebnych czynów wobec obywatelki Mołdawii, zwabionej do mieszkania obietnicą pracy, utrzymane zostały, orzeczone przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyroki odpowiednio 8 i 9 lat więzienia. Jedyna zmiana wynikająca z apelacji, które w sprawie złożyli zarówno obrońcy, jak i oskarżyciel posiłkowy oraz prokurator, dotyczyła szczegółowej charakterystyki dokonanych przestępstw i podwyższenia zadośćuczynienia, jakie oskarżeni mają zapłacić kobiecie.
- Nie miałem nadziei na wyjście na wolność. Dla mnie to była wojna – cytował w piątek, 9 grudnia przed gdańskim sądem słowa współtwórcy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ „Solidarność” jego adwokat. W imieniu Andrzeja Gwiazdy, pełnomocnicy prawni domagają się 2 milionów złotych za 374 dni internowania w stanie wojennym, zamiast orzeczonych w pierwszej instancji 425 tysięcy. Prawomocny wyrok zapadnie 22 grudnia – dokładnie w 39. rocznicę wypuszczenia na wolność legendarnego opozycjonisty z okresu PRL.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów