Nawet jeśli zapadnie polityczna decyzja o cofnięciu fuzji Lotosu z Orlenem, proces odwracania skutków połączenia spółek będzie bardzo długi i kosztowny – oceniają eksperci.
Zarząd Orlenu wydał drugie już oświadczenie ws. ujawnionego przez media raportu Najwyżej Izby Kontroli w sprawie fuzji Orlenu z Lotosem i sprzedaży części aktywów gdańskiej spółki. Firma potwierdziła wcześniejsze informacje, iż kontrola, dotycząca fuzji z Lotosem, nie została przeprowadzona w siedzibie Orlenu.
Według kontrolerów Najwyżej Izby Kontroli Orlen sprzedał saudyjskiemu koncernowi paliwowo-chemicznemu Saudi Aramco udziały w gdańskim Lotosie dużo poniżej ich wartości. Chodzi o niebagatelną kwotę ponad 7 mld zł. Orlen broni się, że umowy zostały przygotowane zgodnie z najwyższymi standardami i oddają w pełni biznesowe porozumienie między partnerami. Już ponad rok temu zawiadomienie w prokuraturze o możliwych nieprawidłowościach przy sprzedaży Lotosu złożyła posłanka Agnieszka Pomaska, jednak do tej pory nie zostało wszczęte postępowanie w tej sprawie.
Pomorscy parlamentarzyści z Koalicji Obywatelskiej: Agnieszka Pomaska oraz Tadeusz Aziewicz, podczas konferencji prasowej w sobotę, 17 grudnia poinformowali o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w związku z możliwymi nieprawidłowościami przy sprzedaży Lotosu. W konferencji uczestniczył także europoseł Janusz Lewandowski.
Z umowy między PKN Orlen a Saudi Aramco musiały zniknąć dwie istotne klauzule: o trzyletnim zakazie sprzedaży przez Saudyjczyków udziałów w Rafinerii Gdańskiej oraz o prawie ich pierwokupu przez Orlen – informuje Business Insider Polska, gdyż na te ograniczenia nie zgodziła się Komisja Europejska w Brukseli. – Te informacje są nieprawdziwe – podkreśla PKN Orlen. Prezes Daniel Obajtek apeluje, by nie ulegać dezinformacji, a minister Jacek Sasin nazywa te „kłamstwa dziennikarzy” przykrywaniem próby sprzedaży Lotosu Rosjanom przez Donalda Tuska...
Jednym z potencjalnych kupców Lechii są Saudyjczycy. Czy rezygnacja z drużyny rezerw i porażki na rynku transferowym są elementami przygotowania do tej transakcji? Relacjom Lechii z miastem przyglądają się też gdańscy radni PiS.
Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen na swoim profilu na Twitterze poinformował: „Uzyskaliśmy zgodę KE na połączenie PKN ORLEN i Grupa LOTOS! To przełomowy moment dla skutecznego przeprowadzenia transformacji energetycznej, zwiększania niezależności surowcowej i bezpieczeństwa regionu. Teraz finalną zgodę na połączenie muszą wyrazić akcjonariusze obu spółek”.
Sprawa sprzedaży Lotosu wróciła ze zdwojoną siłą. Do argumentów o możliwie szkodliwej, z ekonomicznego punktu widzenia, transakcji dołączyły te natury politycznej. Eksperci wątpią, by władze PiS i Orlenu wycofały się z zapowiadanej fuzji. Jak mówią, poparcie Orbana jest potrzebne rządzącej partii do rozgrywania konfliktu w Unii Europejskiej.
W imię ambicji byłego wójta Pcimia, niszczy się gospodarczą perłę Pomorza. I po co? Tylko po to, aby stworzyć molocha, który będzie spełniać polityczne zamówienia władzy – mówi europoseł Janusz Lewandowski.
Pracodawcy jednoznacznie negatywnie wypowiadają się w sprawie przejęcia aktywów Grupy Lotos. – Złamano nastoletni konsensus panujący wśród ekspertów i analityków, a także w opinii publicznej, co do potrzeby utrzymania konkurencji na krajowym rynku rafineryjnym. To uderza w cały polski rynek kapitałowy – uważają przedstawiciele Gdańskiego Klubu Biznesu.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów