Stefan Wilmont, zabójca prezydenta Pawła Adamowicza, nie będzie mógł już wnieść kasacji od wyroku dożywotniego więzienia. Gdański Sąd Apelacyjny orzekł, że termin minął. W związku z tym Wilmont nie wyjdzie na wolność wcześniej, niż za 40 lat. Dopiero wtedy będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie.
Już po raz szósty uczcimy rocznicę tragicznej śmierci prezydenta Pawła Adamowicza. W dniach 13-14 stycznia 2025 zaplanowano m.in. wspólnie złożenie kwiatów przy płycie upamiętniającej wydarzenia z 2019 roku, odsłonięcie tablicy pamiątkowej w ECS i ogłoszenie laureata Nagrody im. Pawła Adamowicza.
Znamy pisemne uzasadnienie prawomocnego wyroku za zabójstwo Pawła Adamowicza. Potworna zbrodnia w Gdańsku wstrząsnęła krajem, a dożywotnie więzienie dla Stefana Wilmonta, z możliwością starań o wolność najwcześniej po 40 latach, to jedno z surowszych sądowych orzeczeń w ostatniej dekadzie.
Dożywotnie więzienie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie nie wcześniej niż po 40 latach, odsiadywane w warunkach terapeutycznych - takie prawomocne orzeczenie dla Stefana Wilmonta ogłosił we wtorek 23 stycznia 2024 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Sędziowie niemal dokładnie w 5 rocznicę zbrodni nie uwzględnili apelacji obrony i uznali, że 32-letni zabójca prezydenta Pawła Adamowicza działał w warunkach częściowej poczytalności. Z uzasadnienia wyroku I instancji sędziowie zdecydowali się wykreślić jedno słowo - o "przypadkowości" ofiary.
Jako jedyny w Europie byłem niewinny. Sąd zabrał mi życie, prokuratorka była wariatką ze szpitala psychiatrycznego. To był cyrk, a nie więzienie – powiedział do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w ostatnim słowie przed prawomocnym wyrokiem Stefan Wilmont. Zanim we wtorek, 23 stycznia ten 32-latek, skazany wcześniej na dożywotnie więzienie za zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza w 2019 r., usłyszy prawomocny wyrok, sędziowie odpowiedzieć muszą na zasadnicze pytanie o jego poczytalność.
Dożywotnie więzienie z możliwością ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie po 40 latach odbywania kary – taki wyrok w I instancji usłyszał Stefan Wilmont. We wtorek 23 stycznia 2024 roku w sprawie ogłoszone ma zostać prawomocne orzeczenie. Obrona przekonuje bowiem, że ze względu na stan psychiczny 32-latka, który 5 lat temu zabił prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, orzeczenie jest zbyt surowe.
Najpewniej najsurowsze od zniesienia kary śmierci orzeczenie, jakie zapadło w polskim sądownictwie pozostaje nieprawomocne, a druga instancja dopiero przed nami. W czwartek, 18 stycznia na gdańską wokandę powróci spawa zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza, w której wiele pytań wciąż czeka na odpowiedzi.
Naruszył nietykalność cielesną policjanta na służbie i, chcąc ośmieszyć. znieważył go, działając w warunkach tzw. recydywy – tak sąd ocenił postępowanie Stefana Wilmonta, który na ławie oskarżonych, gdzie zasiadał, odpowiadając za zabójstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, w trakcie rozprawy zerwał pagon z ramienia jednego z policjantów. 31-letni dziś mężczyzna, w maju, w I instancji skazany na dożywotnie więzienie za wspomnianą zbrodnię, w czwartek 28 grudnia 2023 roku usłyszał kolejne nieprawomocne orzeczenie: rok pozbawienia wolności.
Stefan Wilmont, skazany w pierwszej instancji wyrokiem na dożywotnie więzienie za zabójstwo Pawła Adamowicza, usłyszał w czwartek, 23 listopada kolejny wyrok. Zakończony dla niego karą pół roku bezwzględnego więzienia proces dotyczył fałszowania dokumentów, a konkretnie pism, jakie wysłał z aresztu. Podpisał się w nich jako prokurator oraz Piotr Adamowicz, brat zamordowanego i poseł Koalicji Obywatelskiej.
Zabójca po zadaniu śmiertelnych ciosów wykrzyczał manifest polityczny, z którym mogły się zapoznać tysiące widzów – tłumaczył poseł Piotr Adamowicz, który w środę, 11 października ogłosił poparcie dla zażalenia złożonego do sądu przez pełnomocnika jego i wdowy po zamordowanym Pawle Adamowiczu. Na briefingu dla mediów brat nieżyjącego prezydenta Gdańska, a zarazem ubiegający się o reelekcję parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej, wspólnie m.in. z innym kandydatem tego ugrupowania do Sejmu: Jackiem Karnowskim, wskazywali, że nie domagają się zmiany dożywotniego więzienia, orzeczonego dla zbrodniarza, ale innego uzasadnienia skazującego wyroku.
O złożeniu apelacji w sprawie skazanego za zabójstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza poinformował we wtorek 5 września 2023 roku obrońca Stefana Wilmonta. Mężczyzna, niespełna pół roku wcześniej, nieprawomocnym orzeczeniem, został skazany na dożywotnie więzienie.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów