Wpis w mediach społecznościowych o problemach z zapisywaniem dzieci na lekcje języka kaszubskiego wywołał burzliwą dyskusję w internecie. Wielu dyrektorów szkół ma odmawiać przyjmowania deklaracji rodziców, tłumacząc to wyczerpaniem limitów. Z rozmów z dyrektorami i ekspertami wynika jednak, że problem może mieć głębsze podłoże – chodzi o system finansowania nauki kaszubskiego i wysokość subwencji oświatowej.
- Próbuje się zniszczyć to, co jest siłą wspólnoty lokalnej, to co jest siłą Polski – mówią o budżetowej poprawce uszczuplającej nakłady na lekcje języków regionalnych oraz mniejszości narodowych, pomorscy parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej. W inicjatywie Zjednoczonej Prawicy dopatrują się zagrożenia także dla języka kaszubskiego. Dzisiaj w pomorskich szkołach uczy się go ok. 20 tys. dzieci i młodzieży.